[B4 1.9 1Z] Coś jest nie tak, problem z pompą.
: 13 lut 2014, 22:17
Witam - panowie opiszę Wam mój problem jak tylko potrafię, może razem uda się coś zaradzić bo już tracę nadzieję.
Kupiłem audi 80 1.9tdi 1z z 93 roku więc na potencjometrze. Znajomy przyjechał nim z niemiec 570 km - nie było nic niepokojącego, auto nie szarpało nie gasło itp. Jedyny mankament to to że po zgaszeniu nie odpalało na rozrusznik - jedynie na pych lub samostart. Oddał więc audi do mechaników - urwali linke od maski, wgnietli maskę i błotnik - zapomniał że młotek leży na błotniku i zamknął maskę - bez komentarza. Panowie odłączyli zasilanie pompy i powrót założyli przewody i wsadzili je do butelki po piwie - szok, wlali rope i próbowali odpalić, kręcili i nic, a na samostart pyk i auto chodzi - zdjęli przewody z wtrysków - pompa nie podaje paliwa na wtryski - stwierdzili na oko uszkodzenie sekcji i kazali znajomemu kupić druga pompę - kupił wsadzili - auto odpala ale strasznie kopci, faluje bardzo na wolnych i nie reaguje na wduszanie gazu. Poddali się a znajomy już miał tez dośc wiec kupiłem ją od niego licząc na to że ją zrobię ( nie miałem pojęcia o tym że tam jest tak wadliwy osprzęt) miałem passata afn - myślałem że pompa będzie podobna.
Przyciągnąłem auto do siebie, wywaliłem butelkę i połączyłem zasilanie pompy tak jak ma być. Auto odpala na plaka albo bo bardzo długim kręceniu, strasznie kopci na biało czuć ropą, tak jak by je zalewało - z wydechu też chyba ropa leci bo plamy są...Silnik falje i gaz nie działa - jako że w bagażniku leżała rozebrana pompa na której znajomy przyjechał autem do kraju postanowiłem zmienić nastawnik. Kręcę rozrusznikiem i nic, zero reakcji, zdjałem przewody z wtrysków i nic - nie ma ani kropelki na przewodach. Założyłem znowu tamten nastawnik kręcę i po chwili ropa leci z przewodów - o co tu chodzi???? Czy nastawnik może powodować to że pompa nie podaje paliwa? Podłączyłem vag ale mogę połączyć się tylko z abs ze sterownikiem silnika nie ma komunikacji.
Proszę was o pomoc, o jakieś sugestie porady, pracy się nie boję, wiem że te nastawniki są wadliwe ale żeby się nie dało odpalić choć na chwilę? Takie ładne autko, tak bym chciał się przejechać choć kawałek, nie chcę jej na złom oddawać.
Kupiłem audi 80 1.9tdi 1z z 93 roku więc na potencjometrze. Znajomy przyjechał nim z niemiec 570 km - nie było nic niepokojącego, auto nie szarpało nie gasło itp. Jedyny mankament to to że po zgaszeniu nie odpalało na rozrusznik - jedynie na pych lub samostart. Oddał więc audi do mechaników - urwali linke od maski, wgnietli maskę i błotnik - zapomniał że młotek leży na błotniku i zamknął maskę - bez komentarza. Panowie odłączyli zasilanie pompy i powrót założyli przewody i wsadzili je do butelki po piwie - szok, wlali rope i próbowali odpalić, kręcili i nic, a na samostart pyk i auto chodzi - zdjęli przewody z wtrysków - pompa nie podaje paliwa na wtryski - stwierdzili na oko uszkodzenie sekcji i kazali znajomemu kupić druga pompę - kupił wsadzili - auto odpala ale strasznie kopci, faluje bardzo na wolnych i nie reaguje na wduszanie gazu. Poddali się a znajomy już miał tez dośc wiec kupiłem ją od niego licząc na to że ją zrobię ( nie miałem pojęcia o tym że tam jest tak wadliwy osprzęt) miałem passata afn - myślałem że pompa będzie podobna.
Przyciągnąłem auto do siebie, wywaliłem butelkę i połączyłem zasilanie pompy tak jak ma być. Auto odpala na plaka albo bo bardzo długim kręceniu, strasznie kopci na biało czuć ropą, tak jak by je zalewało - z wydechu też chyba ropa leci bo plamy są...Silnik falje i gaz nie działa - jako że w bagażniku leżała rozebrana pompa na której znajomy przyjechał autem do kraju postanowiłem zmienić nastawnik. Kręcę rozrusznikiem i nic, zero reakcji, zdjałem przewody z wtrysków i nic - nie ma ani kropelki na przewodach. Założyłem znowu tamten nastawnik kręcę i po chwili ropa leci z przewodów - o co tu chodzi???? Czy nastawnik może powodować to że pompa nie podaje paliwa? Podłączyłem vag ale mogę połączyć się tylko z abs ze sterownikiem silnika nie ma komunikacji.
Proszę was o pomoc, o jakieś sugestie porady, pracy się nie boję, wiem że te nastawniki są wadliwe ale żeby się nie dało odpalić choć na chwilę? Takie ładne autko, tak bym chciał się przejechać choć kawałek, nie chcę jej na złom oddawać.