[B4 ABT] Pompka centralnego zamka spalila instalacje
: 18 wrz 2008, 17:47
Witam
Przedstawie sytuacje od poczatku
W moim B4 ABT z 94r zaczelo palic bezpiecznik nr12 -odpowiedzialny za dzialanie zegarow, swiatla cofania i jeszcze kilku innych wiec wyszkalaem posta i...niesty niewiele pomoglo...jezdzilem przez 4dni bez dzialajacych zegarow, wstecznego i bylo ok ale za ktoryms tram odpaleniem poczulem swadz...wiec niewiele myslac auto na hol i do domu. Gdy chcialem je zaprowadzic do elektryka znowu to samo...Nie wiem co sie stalo jezeli chodzi o elektryke jestem kompletnym laikiem...Elektryk zabieral sie 3 dni zeby w ogole zobaczyc o co chodzi i powiedzial mi ze spalila sie wiazka wpod deska rozdzielcza a kilka godzin pozniej powiedzial ze pompka centralnego zamka (fakt przestal dzialac zaraz po tym jak poczulem ze cos sie pali) spalila cala wiazke od kasety bezpiecznikow az do samego tylu. Czy jest to mozliwe?
Prosze o pomoc bo nie wiem czy powienienem kupic nowa (uzywana wiazke i pompe) czy sama pompe czy moze da sie jezdzic bez centralnego?
Zdesperowany Marcin
Przedstawie sytuacje od poczatku
W moim B4 ABT z 94r zaczelo palic bezpiecznik nr12 -odpowiedzialny za dzialanie zegarow, swiatla cofania i jeszcze kilku innych wiec wyszkalaem posta i...niesty niewiele pomoglo...jezdzilem przez 4dni bez dzialajacych zegarow, wstecznego i bylo ok ale za ktoryms tram odpaleniem poczulem swadz...wiec niewiele myslac auto na hol i do domu. Gdy chcialem je zaprowadzic do elektryka znowu to samo...Nie wiem co sie stalo jezeli chodzi o elektryke jestem kompletnym laikiem...Elektryk zabieral sie 3 dni zeby w ogole zobaczyc o co chodzi i powiedzial mi ze spalila sie wiazka wpod deska rozdzielcza a kilka godzin pozniej powiedzial ze pompka centralnego zamka (fakt przestal dzialac zaraz po tym jak poczulem ze cos sie pali) spalila cala wiazke od kasety bezpiecznikow az do samego tylu. Czy jest to mozliwe?
Prosze o pomoc bo nie wiem czy powienienem kupic nowa (uzywana wiazke i pompe) czy sama pompe czy moze da sie jezdzic bez centralnego?
Zdesperowany Marcin