Strona 1 z 2

[b4 abk]czy to oznaka uszkodzonego amortyzatora?

: 23 lut 2011, 18:04
autor: cielakoer
Witam.
Ostatnio nie jezdzilem autem przez jakis tydzien i dzis jadac zauwazylem ze przod od strony kierowcy jest bardzo twardy. na parkingu zauwazylem ze lewa przednia strona jest opadnieta a sprzezyna jest scisnieta na max.po jakims czasie jak samochod postal to lekko sie podnioslo.ale po przejechaniu 500m znowu to samo.zdjalem kolo sprezyna wyglada na cala i wszystko wygada jakby bylo ok. ale wydaje mi sie ze to moze byc wina amortyzatora.
mam racje? czy moze to byc cos innego.
pozdrawiam i dzieki za odp

: 23 lut 2011, 18:14
autor: andi77
cielakoer, Uszkodzony amor nie ma wpływu na wysokość auta.

: 23 lut 2011, 18:16
autor: slaby
hmm sprawdź dokładnie sprężynę i czy nie jest powyginana podstawa sprężyny na mcpersonie. może też być poduszka walnięta. rozbujaj auto po tej stronie i zobacz czy szybko się "uspokoi".

: 23 lut 2011, 18:18
autor: cielakoer
no bujalem juz i wlasnie twarde jest jak kamien

: 23 lut 2011, 18:26
autor: andi77
cielakoer,
A może na mrozie przymarzło :?:

: 23 lut 2011, 18:27
autor: cielakoer
no tez wlasnie o tym pomyslalem ale az tak mogloby zamarznac?
na wybojach czulem sie jakbym jecha traktorem....
sprezyna byla ok i podstawa tez byla prosta.

Re: [b4 abk]czy to oznaka uszkodzonego amortyzatora?

: 23 lut 2011, 21:08
autor: klusek
cielakoer pisze:Witam.
zauwazylem ze przod od strony kierowcy jest bardzo twardy. na parkingu zauwazylem ze lewa przednia strona jest opadnieta a sprzezyna jest scisnieta na max.po jakims czasie jak samochod postal to lekko sie podnioslo.ale po przejechaniu 500m znowu to samo.zdjalem kolo sprezyna wyglada na cala i wszystko wygada jakby bylo ok. ale wydaje mi sie ze to moze byc wina amortyzatora.

kończy się masz racje poczekaj na roztopy bo kończy żywot lub wymień od razy, ogrzany garaż też pomoże na chwile


ps. zużyty amortyzator(gaz) tez może mieć wpływ na wysokość(minimalnie ale zawsze)

: 23 lut 2011, 21:22
autor: cielakoer
wlasnie, moze miec minimalny wplyw....
jak samochod stal to ewidentnie cala sprezyna byla scisnieta.a nadkole bylo moze ze 2cm nad opona.
jak lapalem za nadkole zeby go troche podniesc to tez nawet nie drgnal.jakby sie zacial.
moze to tez wina sprezyny??

: 23 lut 2011, 21:29
autor: klusek
zamarznięty spróbuj niech postoi gdzieś w ciepłym ewentualnie farelka podgrzej powinien puścić ale to już jego koniec

: 23 lut 2011, 21:37
autor: glowsonix
amortyzator tak szybko nie puści musiał byś go grzać na lewarku żeby był odciążony i nie polecam jazdy na zamarzniętym amorze bo nie tylko amortyzatory będziesz musiał wymieniać ale i całą reszte zawieszenia

: 24 lut 2011, 08:20
autor: cielakoer
no ok.to wtedy go wymienie. a to trzeba wymieniac parami? czy moge tylko wymienic ten uszkodzony?

: 24 lut 2011, 08:48
autor: Kolczat
mozesz wymienic jeden, ale nie bedziesz mial zbieznosci auto moze plywac i ogolnie zaleca sie wymiane obu ;]

: 24 lut 2011, 09:15
autor: Kokos
jak wyjmiesz kolumnę z piastą to zbieżność Ci się nie zmieni
amortyzatory wymienia się parami

: 24 lut 2011, 09:38
autor: andi77
cielakoer, Amorki wymieniamy parami aby zachować jednakową charakterystykę tłumienia na osi.

: 24 lut 2011, 10:53
autor: Kolczat
Kokos, jak juz sie tak madrujesz to ze zwrotnica, a nie pisalem ze straci zbieznosc przez wymiane, tylko przez:
<nie>jednakową charakterystykę tłumienia na osi.