Strona 1 z 2

[ b3 3A ] strzelanie sprężyn

: 23 maja 2011, 21:27
autor: amath
jestem po wymianie poduszek amora ( febi ).

poskladalam wszystko jakos 3 tyg temu i bylo ok.

w sobote bylem dokrecic od gory pneumatykiem.

bylo tak: odkrecilem i dokrecilem te nakretki z dwoma rowkami ( niestety mlotkiem i pobijakiem z braku klucza). po czym zakrecilem gore pneumatem.
auto stalo na ziemi nie bylo podniesione.

teraz na glebokich bujajacyh wybojach. przy skrecie w obie strony. czasem przy hamowaniu i przy ruszaniu slychac ze strzelaja sprezyny.
przed chwila podnioslem autko lewarkiem i obejrzalem sprezyny wygladaja na cale ( nie wyczulem pekniec ). obracalem obie maksymalnie w jedna i w druga strone ( po kazdej wersji jazda probna ). niestety dalej strzelaja.
czy dolny koniec sprezyny powinien byc zaparty o taki wystajacy kawalek metalu? tak wlasnie zostawilem je teraz.

o co kaman?

: 23 maja 2011, 21:39
autor: piekarelk
amath pisze:czy dolny koniec sprezyny powinien byc zaparty o taki wystajacy kawalek metalu?
Tak kolego powinien byc zaparty u dolu i u gory,strzela jakby ci lozysko amortyzatora szlak trafial. :-?

: 23 maja 2011, 21:41
autor: amath
u gory jest zaparty w tym talerzyku na dole o ten wystajacy kawalek metalu i strzela.

kurde ale nie jest zrobione wiecej niz 2 tys km na tym.

mozliwe zeby od tego dokrecania pneumatykiem cos sie spierniczylo?

: 23 maja 2011, 21:46
autor: piekarelk
Moze cos zle sie ulozylo?A lozysko tez wymieniales czy tylko sama poduszke?Moze lepiej wyjmij to na wierzch,rozbierz i zloz jeszce raz na spokojnie.Pozniej postaw auto na kola i dokrec jeszcze raz.Bo tu chyba innej opcji nie ma :-P

: 23 maja 2011, 21:49
autor: amath
no wlasnie komplet wymienialem. lozysko bylo razem z poduszka lozysko INA ( tak wbite na nim bylo ). kurde bylo dobrze i po tym pneumatyku sie pogorszylo.

wlasnie nie mam specajnie opcji zeby to rozebrac bo jestem poza domem i dopiero gdzies na 3 tyg wroce a auto musi jezdzic w tym czasie.

[ Dodano: 2011-05-23, 23:34 ]
no to jakies pomysly rady?

da sie cos zrobic z tym na parkingu czy koniecznie trzeba wszystko rozbierac>?

: 24 maja 2011, 08:44
autor: bloku
Podnieś auto jeszcze raz...przekręć sprężyny aby u dołu złapały opór. Posadź auto i się przejedź. A że tak zapytam...masz pewność, nie są pęknięte?

: 24 maja 2011, 09:51
autor: Kolczat
bloku, czytaj czytaj czytaj! przeciez usadowil sprezyne poprawnie i spradzwdzal namacalnie ze sa nie pekniete, wszystko masz napisane...

amath, wszystko co piszesz jest mozliwe, ja takze nie mialem specjalnej nasadki pod ta nkretke z dwoma rowkami i skrecalem swego czasu za pomoca pobijaka i mlotka, jednka tak jak u Ciebie po przejechaniu 3tys km wszystko padalo w cholere... zakupilem w IC ta nasadke za 35pln i przy zakaldaniu gwintu skrecalem wszystko pneumatem, i ta nakretke z rowkami i nakretke montazowa kolumne do kielichow karoserii i poki co zadnych strzalow czy tym podobnych rzeczy

: 24 maja 2011, 09:54
autor: bloku
Kolczat, jak sprawdził...skoro strzelają. To że są oparte nie znaczy że się dobrze ułożyły. Fakt że nie dostrzegłem "namacania" :P

Nie mniej jednak uważam że powinien podnieść koło i ponownie posadzić - u mnie pomogło.

: 24 maja 2011, 10:15
autor: Kolczat
bloku pisze:Kolczat, jak sprawdził...skoro strzelają.
bo to nie sprezyny strzelaja!

: 24 maja 2011, 10:18
autor: bloku
Myślisz, że łożyska na poduszkach? Kurcze u mnie właśnie sprężyny to robiły. Wymieniałem poduchy na BOGE i potem podniesienie i opuszczenie auta pomogło - fakt że ja mam H&Ry -60.

: 24 maja 2011, 10:51
autor: Kolczat
ja kupowalem wszystkie od najdrozszych zszedlem teraz do najtanszych z febi, moim zdaniem jak paru innych uzytkownikow ktorzy mnie o tym uswiadomili jest montaz poduszek a nie sama firma czy cena... wnioskuje ze to poduszka po tym ze skoro kolega sprawdzil iz sprezyna jest cala i poprawnie osadzona to pozstaja tylko poduszki

: 24 maja 2011, 20:47
autor: amath
czyli w zasadzie pozostaje tylko ponowna wymiana poduszek?

[ Dodano: 2011-05-24, 23:24 ]
okej jest opcja. doszlismy do wniasku z kolega ze skoro po dokreceniu kluczem pneumatycznym zaczelo sie dziac zle to moze by je poluzowac z lekka?

wiem ze to glupi pomysl i raczej nie pomoze ale tonacy i tak dalej :-P :-P

: 25 maja 2011, 00:00
autor: Kolczat
to jest tragiczny pomysl, chcesz poluzowac nakretke z rowkami czy nakretke na klielicu nadowzia? jezeli nadwozia to radze wykupic drogie ubezpieczenie na zycie, jezeli z rowkami no to przeciez masz rozebrany zawias lepiej kupic nowe poduchy nowa nasadke do skrecania poduszki pneumatem i skrecic to tak aby nic sie takiego nie dzialo wiecej jak u mnie

: 25 maja 2011, 00:31
autor: amath
no racja. i tak trzeba bedzie zrobic.

ta nasadke to do klucza pneumatycznego dokupic?
a jak kupie normalny reczny klucz to dokrece to reka czy lipa?

a tak jak jest teraz mozna jezdzic ( przynajmniej przez jakis czas ) czy cos ucierpi?

: 25 maja 2011, 11:00
autor: Kolczat
mozesz jezdzic, ja jezdzilem tak chyba od stycznia bo czekalem az gwint zostanie odrestaurowany... jak nasadke kupisz (albo dasz zrobic tokarzowi) to podjedz do byle jakiego mechaniora to Ci to za piwo skreci, o ile wogole cos bedzie chcial... ja reka probowalem skrecac i zmielilem torxa na wkladzie amora