Strona 1 z 3

[B4 ABK] Pęknięty wachacz

: 23 kwie 2008, 01:12
autor: gonzales
Koledzy chciałem Was przestrzec jak niedawno nie miła niespodzianka mnie spotkała. 3 w nocy jakieś 30 km od domu jadę sobie aż tu nagle auto zaczyna wariować na drodze, myślałem, że strzeliła mi opona, jakoś udało mi się opanować auto, dobrze, że prędkość była nie duża jakieś 70 km/h bo akurat było po wyjściu z zakrętu. Wychodzę, żeby obczaić co się stało ale opony całe.... wtedy zaniepokoiło mnie lewe przednie koło za bardzo przesunięte w stronę zderzaka, poświeciłem komórką i załamka...wahacz ułamany przy samej tulejce tej drugiej licząc od przodu samochodu. Doczołgałem się jakoś do domu 40 na godzinę, dobrze że tylko tak się to skoczyło bo nie chcę myśleć nawet co by było jakby stało się to przy dużej prędkości... :roll: dodam tylko, że stało się to na równej nawierzchni, wahacz nie był przerdzewiały ani nic z tych rzeczy. Mieliście kiedyś taki przypadek??? Bo mechanik, który mi to robił powiedział, że w jego 20 letniej karierze pierwszy raz takie coś widzi.

: 23 kwie 2008, 06:09
autor: Darecki3037
ja obstawiam że ktos kiedys palnikiem tulejki wymieniał...

: 23 kwie 2008, 09:59
autor: noorbi
Nigdy się nie spotkałem z takim przypadkiem. Myślę że coś musiało być z nim wcześniej, raczej niemożliwe aby pękł sam z siebie. Pewnie ktoś przy wymianie tulejek młotkiem szalał.

: 23 kwie 2008, 12:55
autor: goldi j51
a może ktoś jak kiedyś wymieniał tulejki na wahaczu za bardzo przecioł brzeszczotem tulejkę żeby wyjąć i to osłabiło wahacz nic innego nie przychodzi mi do głowy :-D

: 25 kwie 2008, 10:18
autor: gonzales
nie wiem, może poprzedni właściciele tak majstrowali ale napisałem Wam to, że nie ma żartów i posprawdzajcie sobie zawieszenie w autkach pzdr.

: 25 kwie 2008, 17:58
autor: Rychu_coupe
to mnie teraz postraszyłeś :roll:
Darecki3037 pisze:ja obstawiam że ktos kiedys palnikiem tulejki wymieniał...
też tak myśle i metal był już słaby

: 25 kwie 2008, 19:59
autor: matt1988
Mojemu znajomemu w B4 tez kiedys wachacz pękną i tez nie był zardzewialy.

: 25 kwie 2008, 20:40
autor: Kokolino
Rychu_coupe pisze:to mnie teraz postraszyłeś :roll:
Darecki3037 pisze:ja obstawiam że ktos kiedys palnikiem tulejki wymieniał...
też tak myśle i metal był już słaby
Mnie też ,tym bardziej ,że jeden wahacz mam nie ori. Jutro to muszę dokładnie obadać bo z zawiechą nie ma żartów. :-/

: 25 kwie 2008, 21:03
autor: wolly
wspułczuje ci takiego wypadku ale zeby wachac poszedł :-/ teraz to i ja stracha mam jutro sprawdze moje

: 25 kwie 2008, 23:24
autor: Motostacja pl
Miałem podobny przypadek tyle że było to w polonezie znajomego i tam nie pękł wahacz tylko przegub się z niego wysunął. Niby nie możliwe, ale prawdziwe. I też na szczęście stało sie to przy wolnej jeździe w mieście. Nagle zaczęło autem bujać tak jak by gume złapał. Wysiadamy, a tu jedno koło na boku. Dzień wcześniej ten znajomy popierniczał tym rzęchem 160 po nierównej drodze. Aż strach pomyśleć co by było... Ale to i tak nie jest najlepsza historia z tych których byłem świadkiem.

: 26 kwie 2008, 08:31
autor: gonzales
jeszcze jedna przestroga, mojemu koledze w B3 koło wyskoczyło ze sworznia na wachaczu i stanęło w poprzek, dobrze też, że to było podczas manewrów na parkingu :/

: 05 lis 2012, 21:22
autor: makumba89
Koledzy mi dzisiaj właśnie pękł wachacz tak samo jak w tytułowym poście, ale ja zostawiłem na parkingu bo tam to się własnie stało. Jutro czeka mnie jazda do warsztatu ale na lawecie bo nie będe ryzykował innymi powikłaniami. Wachacz nie był zardzewiały, mało tego, we wrześniu b.r. wymiełaem w nim tuleje i nie wyglądał na uszkodzony. :?:

: 05 lis 2012, 21:45
autor: sagem
makumba89 pisze:wymiełaem w nim tuleje i nie wyglądał na uszkodzony
Bywa ;-)

Tracisz kase na lawetę, można było by jechać z pęknietym, tylko uważnie i ostrożnie. No chyba ze pękł Ci całkowicie na środku.

: 05 lis 2012, 22:04
autor: LUPO
gonzales pisze:jeszcze jedna przestroga, mojemu koledze w B3 koło wyskoczyło ze sworznia na wachaczu i stanęło w poprzek, dobrze też, że to było podczas manewrów na parkingu :/
to że twojemu znajomemu wyskoczyło ze sworznaia to już tylko chyba jego wina jak miał taki luz na sworzniu

[ Dodano: 2012-11-05, 22:06 ]
wrzućcie fotki tych pękniętych wahaczy panowie żeby mieć podgląd w których miejscach to pękło

: 06 lis 2012, 11:02
autor: Patrique
makumba89 pisze:...mało tego, we wrześniu b.r. wymiełaem w nim tuleje i nie wyglądał na uszkodzony. :?:
Aha.... hmm powiem tak. Nie warto wymieniać czegokolwiek w 20-sto letnim wahaczu. Szkoda zachodu, czasu. Nowy wahacz kosztuje groszę (no może ciut więcej co te części do nowego wahacza - sworzeń i silent-blocki). U mnie ori tulejki przy wyciskaniu na prasie wypadały ze swoich kołnierzy. Potem trzeba było wybijać je młotkiem, bo tak przywarły. Po co to mówię? Po to, żeby oszczędzić sobie roboty i nerwów. Kupisz raz nowe wahacze i masz problem z głowy.