[wszystkie] Poliuretanowe tulejki wahaczy
: 05 paź 2011, 00:42
Ja wiem, że tulejki PU pojawiały się w wielu topikach związanych z zawieszeniem, ale raczej jako "a słyszałem, że..." - a nie było wątku "dedykowanego".
Jest tak: Poznań jest dziurawy - jak jasna cholera.
Zwyczajne, dość mocne jak na swój wiek i model Audi B4 V6 ma seryjnie identyczne tuleje wahaczy, jak zwyczajne seryjne Audi B2 2,2 - które ważyło 1/3 mniej, a i Niutków miało 1/4 mniej przyłożonych na koła..
Łącząc jedno z drugim: chcąc wiedzieć, gdzie pojedzie auto, chcąc czasem się powygłupiać na drodze a przede wszystkim - chcąc progeniturę bezpiecznie dowieźć na miejsce (a warto, żeby dożyło wieku produkcyjnego, bo ewidentnie sprytniejsze rośnie ode mnie) - człowiek musi co ~10 tysięcy wymienić tulejki wahaczy z przodu, co jakieś 15 tył i przednie końcówki drążków, co jakieś 20-30 tysi - tulejki trawers + końcówki drążków kierowniczych z tyłu...
W związku z tym: Używa ktoś poliuretanów w zawieszeniu?
Jak z komfortem jazdy? jak z precyzją prowadzenia? jak z trwałością innych elementów, które dostaną w pupkę od sztywniejszych wahaczy (a łożysk kolumn i końcówek drążków z poliuretanu nie dostanę)..?
pomijając koszta części - do starego auta, nawet markowe, jest to relatywnie tanie - masę czasu spędzam pod autem: z lewarkiem, ściągaczami, imadłem i prasą. Może polimery mi tego -choć trochę - zaoszczędzą ?
Jest tak: Poznań jest dziurawy - jak jasna cholera.
Zwyczajne, dość mocne jak na swój wiek i model Audi B4 V6 ma seryjnie identyczne tuleje wahaczy, jak zwyczajne seryjne Audi B2 2,2 - które ważyło 1/3 mniej, a i Niutków miało 1/4 mniej przyłożonych na koła..
Łącząc jedno z drugim: chcąc wiedzieć, gdzie pojedzie auto, chcąc czasem się powygłupiać na drodze a przede wszystkim - chcąc progeniturę bezpiecznie dowieźć na miejsce (a warto, żeby dożyło wieku produkcyjnego, bo ewidentnie sprytniejsze rośnie ode mnie) - człowiek musi co ~10 tysięcy wymienić tulejki wahaczy z przodu, co jakieś 15 tył i przednie końcówki drążków, co jakieś 20-30 tysi - tulejki trawers + końcówki drążków kierowniczych z tyłu...
W związku z tym: Używa ktoś poliuretanów w zawieszeniu?
Jak z komfortem jazdy? jak z precyzją prowadzenia? jak z trwałością innych elementów, które dostaną w pupkę od sztywniejszych wahaczy (a łożysk kolumn i końcówek drążków z poliuretanu nie dostanę)..?
pomijając koszta części - do starego auta, nawet markowe, jest to relatywnie tanie - masę czasu spędzam pod autem: z lewarkiem, ściągaczami, imadłem i prasą. Może polimery mi tego -choć trochę - zaoszczędzą ?


