Strona 1 z 1

 [80 b4 2.0] Dwa problemy.... z kolami

: 07 wrz 2007, 16:14
autor: abbrek1973
Witam

Pierwszy problem to "na razie ciche" piskanie lewego tylnego kola - Lozyska??

Drugi problem to przy pelnym zaladunku - 4 osoby + psicho + pelen bagaznik przy hamowaniu z niewielkich wzniesien dosc duze bicie na kierownice.
Czy to normalne?

Pozdrawiam i z gory dziekuje za pomoc

: 07 wrz 2007, 17:23
autor: Danek
Witam.
1. Sprawdź po przejażdżce czy felgi mają jednakową temperaturę, jeśli któraś jest cieplejsza to może to oznaczać, że: A) nie odpuszcza zacisk hamulcowy i klocek trze o tarczę, B) krzywa tarcza powoduje, że klocek miejscowo ociera o tarczę.
2. Prawdopodobnie masz zwichrowaną tarczę i podczas hamowania klocek nierówno hamuje. Może się to wiązać z problemem popiskiwania. Możesz też mieć spory luz na prowadnicach zacisków.
Możesz też podnieść autko i kręcąc kołem sprawdzić co i gdzie piszczy i czy tarcze nie są zwichrowane.
W każdym razie drgania kierownicy nie są normalne.

: 07 wrz 2007, 17:39
autor: Fantomas_29
sprawdź też koła czy nie sa krzywe. :]

Re: [80 b4 2.0] Dwa problemy.... z kolami

: 07 wrz 2007, 18:05
autor: paco
abbrek1973 pisze:Witam

Pierwszy problem to "na razie ciche" piskanie lewego tylnego kola - Lozyska??
Jesteś pewien, że ten odgłos dochodzi z koła ? Ja miałem podobnie i okazało się, że korektor siły hamowania który mieści się za tylnym lewym kołem poruszając się popiskiuje - jeszcze nie znalazłem na niego trwałego sposobu, zawsze po przesmarowaniu po pewnym czasie zaczyna od nowa :-/

: 07 wrz 2007, 19:52
autor: Michałek
Moze być tak jak u mnie było klocki sie kończyły i piszczało.a przy chamowaniu drgania kierownicy brały sie z lozów na gumach wachaczy

: 07 wrz 2007, 22:27
autor: pajak100
Po prostu auto posiada krytyczne prędkości. Po ich przekroczeniu i przed ich osiąnięciem drgania nie występują?? Jeżeli tak jest to trzeba jeżdzić bardziej agresywnie żeby mijać trudne dla kierowcy i jego bolida prędkości. Można by to porównać do przekraczania bariery dzwięku przez samolot. Miałem kilka takich samochodów i przy prędkościach krytycznych był efekt wypadania szyb, a deska rozdzielcza myślałem że spadnie mi na kolana.
A teraz szczerze. Ktoś wcześniej poczuł się Hołowczycem i schamował gwałtownie auto z ponad 100km/h do zera powtarzając tę czynność kilkakrotnie. W efekcie tarcze się pogięły bo to nie były tarcze od subaru imprezy jak myślał kierowca. Pozdrawiam i życzę miłego przetaczania tarcz lub kupna nowych.