Strona 1 z 1

[80 B4 All] Skrzypiące zawieszenie przednie

: 26 cze 2008, 23:23
autor: ponczo
Szukałem troszkę na forum ale nie znalazłem odpowiedzi... Od dłuższego czasu męczę się z dziwnymi dźwiękami dochodzącymi z przedniego zawieszenia :-/ Skrzypienie (inaczej tego nazwać nie można) jest słyszalne w środku (na zewnątrz praktycznie niesłyszalne). Najbardziej dokuczliwe jest gdy kręcę kierownicą w miejscu lub powoli jadę i koła wjeżdżają na poprzeczne nierówności (np. progi zwalniające). Co ciekawe gdy wyjeżdżam z garażu po 1-2 dniach postoju jest cicho... przejadę 3-4 kilometry i znowu zaczyna skrzypieć :-/
W aucie są nowe amortyzatory + gumy z łożyskami macphersona (sachs). Były też inne sprężyny... niestety ciągle to samo...
Może ktoś miał podobnie u siebie i wie jak się tego pozbyć :?: :->

: 26 cze 2008, 23:35
autor: misiek440
a nie przekładania albo pompa . umnie strasznie skrzypiała właśnie pompa sprawdź poziom płynu

: 26 cze 2008, 23:39
autor: ponczo
To raczej nie jest pompa, dźwięk przypomina zamykanie drzwi w starym zamku :-P Tak jakby jakieś elementy gumowe ocierały się :roll:

: 27 cze 2008, 07:37
autor: Solskier
Proponuje wlesc pod auto i psryskać kazdy gumowy element wd-40 jak pomoze to wtedy wiadomo ze to coś z elementów gumowanych - końcówka drazka, swozen, gumy itd, a jak nie pomoze to nalezy szukać przczyny po stronie mechanicznej, przekładnia, lub coś w tym stylu.

: 27 cze 2008, 08:41
autor: ponczo
Solskier pisze:psryskać kazdy gumowy element wd-40

Dziś będe prawdopodobnie zakładał nowe sondy to prysnę wszystkie gumowe elementy zawieszenia :-> Dzięki za podpowiedź ;-)

: 27 cze 2008, 09:27
autor: Danek
ponczo, Doc miał kiedyś podobny problem w swoim avanciku. Okazało się, że ocierała blacha ograniczająca ruch sprężyny w gnieździe (taka podkładka z zagiętymi rogami) o sprężynę. Zdaje się, że wystarczyło dogiąć rogi tej blachy. Zobacz może u Ciebie jest podobnie.

: 27 cze 2008, 21:40
autor: ponczo
Danek wszystko było sprawdzane... na 2 różnych typach sprężyn i dalej to samo :-/
Jutro w ruch pójdzie WD 40 :->

: 04 lip 2008, 07:08
autor: audiktom
ponczo, zerknij na wszystkie gumy wahacza.

: 04 lip 2008, 09:12
autor: ponczo
Audiktom przy zakładaniu sond ściągałem koła i oglądałem wszystko dokładnie i nic niepokojącego nie widziałem... spryskałem wszystkie gumy wd-40 i nic to nie zmieniło :-/ Ciekawi mnie tylko to że zaraz po wyjechaniu z garażu jest cisza a po przejechaniu kilku kilometrów zaczyna skrzypieć :roll:

: 10 lip 2008, 11:19
autor: szantis
Ja obstawiam na łozysko amorka . Mam u siebie to samo, u mnie hałasuje prawa. Trzpień amora nie chce się obracać i przy skręcaniu w lewo (jak jest po postoju) słychać "skrzypienie" . Psiknij tam czymś rozpoznawczo i zobacz czy "świerszcz" zniknie.

: 10 lip 2008, 11:49
autor: misiek440
a ja mam takie pytanie bo zauważyłem dość częsty błąd mechaników co do łożysk amora. Jak wymieniałeś łożyska czy wymieniałeś te dwie nakrętki na których to łożysko pracuje??
zazwyczaj są już lekko zużyte i należy je wymienić bo się na nowym łożysku luz robi. Powoduje to czasami jakieś odgłosy i do tego szybsze zużywanie się łożyska. Widziałem wiele zrobionych zawieszeń, wszytko z nowych elementów a to nie było wymienione.
Jeżeli tego nie wymieniałeś to wymień, możesz to spokojnie zrobić od góry bez żadnego rozbierania zawieszenia <ok>. a koszt śmieszny , nie pamiętam dokładnie, ale chyba po 5 zł za nakrętkę płaciłem :-P

: 10 lip 2008, 13:15
autor: barteq289
ja po wymianie spręzyn w audi mialem to samo... skoro ty zakladales nowe gumy amortyzatory to problem podejrzewam jest ten sam...na moje oko wszystko musi sie dotrzec, ulożyć... u mnie po ok pol roku od wymiany problem znikl...nie przejmuj sie tylko jezdzij <ok>

: 10 lip 2008, 13:35
autor: misiek440
czy ja wiem, wymieniałem całe zawieszenie już dwa razy i nic nie skrzypi buczy itp :roll:

: 16 lip 2008, 17:13
autor: jerry
Ja miałem podobnie u siebie. Po reklamacji amorków załozyłem nowe, zostawiłem jednak stare nakrętki (dekle) obudowy amortyzatora, wynik był taki że z czasem puściło o 1 zwój gwintu i wkład się ruszał w obudowie przy kręceniu kierownica w miejscu, przy przejeżdzaniu przez garby itp. Dopiero jak dorwałemnowa nakrętke to udało sie to zlikwidować. Druga mozliwośc to właśnie łożysko amortyzatora. Trzeba posadzic kogoś żeby kręcił kierownicą, a samemu nasłuchiwać przy zgaszonym silniku. Kładziesz rękę wszędzie po kolei, na sprężynę, na końcówkę drążka. Słuchasz czy to nie łożysko amortyzatora przy otwartej masce. Jednym słowem wszystko po kolei organoleptycznie ;-)