Częste partactwo przy ustawianiu geometrii, a konkretnie zbieżności to ustawianie poprzez "kręcenie" tylko jedną stroną -np. lewą i przestawienie kierownicy na wielofrezie, zęby to ukryć. Drążki są często skorodowane, zapieczone i ich odkręcenie musi potrwać -a tu kolejny klient do skasowania puka w bramę
Wówczas mamy dwa dość typowe zjawiska -w jedną stronę łatwiej nawrócić to po pierwsze :lol: Skręt w trudniejszą ma mniejszy zakres, bo mniejszy jest zakres działania "maglownicy", za czym idzie mniejsze wychylenie kół.
Po drugie może być zauważalne właśnie kleszczenie przy jednym ze skrajów wysunięcia części zębatej "maglownicy".
Czemu tak może kleszczyć?
"Maglownica" się zużywa -zwłaszcza wyciera po środku, bo najczęściej wykonywane ruchy mamy przy kołach w około "na wprost", kontrowanie podczas jazdy, niwelowanie wężykowania, walka w koleinach....
To co robimy? Dociągamy przekładnię dbając, by nie przytrzymywała kierownicy po zakręcie, by ta mogła odbijać.
I teraz jak ruszono tylko jedna stroną przy regulacji to listwa zębata jest już nieco wysunięta przy jeździe na wprost, kierownica przestawiona i tego nie widać.
A najmniej wyrobione są właśnie skraje listwy zębatej -i teraz do jednego skraju nie dotrzemy wcale jeżeli listwa jest przestawiona, a drugi...drugi poznamy aż za dobrze. Bo gdy zaczniemy działać skręcając w kierunku w którym już listwa jest błędnie wysunięta osiągniemy ten skraj błyskawicznie i nawet możemy nieco go przesunąć
I może załapać jeżeli choć ciut jest za mocno dociągnięta przekładania.
Innymi słowy -niby jedziemy na wprost, a w istocie w jedną stronę przekładnia ma juz "zaczęty" zakręt, w druga zaś brakuje nieco listwy na pełny zakres pracy. Do jednego więc niezużytego miejsca przekładni nie dotrzemy, do drugiego wcześniej niż przy prawidłowym ustawieniu zbieżności.
Co możemy zrobić? Kierownica na wprost, koła oczywiście też i policzyć dokładnie obroty i ich kawałki do pełnego skrętu w jedną i w druga stronę. Jak wyjdą wyraźnie różne to trzeba skorygować zbieżność, przesunąć środek listwy zębatej na swoje miejsce dla jazdy na wprost poprzez regulację drążkami.
Oczywiście czasem korekta zbieżności nie wymaga ruszenia drążków z obu stron i wszystko wskakuje na swoje miejsce. Wtedy mój misterny plan o d...ę rozbić.
Ale już widziałem sporo takich przypadków i w JN-ie mi też tak zrobili zbieżność jedną stroną i też bardzo ciężko odbijało z jednego kierunku, dobrze, ze mam listwę i sam mogłem skorygować...