[all] Właściwości jezdne. Luźna dyskusja.
: 05 mar 2016, 05:05
Witam, siedzę sobie po nocce i rozmyślam jaki jest przepis na idealnie wyważone zawieszenie o charakterze bardziej sportowym, lecz nadal limuzynowo komfortowym.
Każdy kto che usportowić swoje auto zazwyczaj pomyśli o wymianie amortyzatorów i sprężyn...
Mi się wydaję jednak iż jest to dobierane trochę nie w punkt jeśli chodzi o nasze osiemdziesiątki które komfort seryjnie mają jaki mają, a do tego jak się domyślam takie utwardzenie może pogłębić efekt podsterowności na szybkich wejściach w zakręt.
Jak wiadomo audi są samochodami które mają silniki umieszczone grubo przed przednią osią a niektóre klocki potrafią sporo ważyć (np. 2.2T ).
Ciężki przód w zakręcie gwarantuje nam jazdę prosto więc dla niwelowana efektu podsterowności trzeba dohamowywać auto dla przeniesienia masy na przód.
Jeżeli zastosujemy twardą sprężynę to ilość przekazanej masy będzie dużo mniejsza co pogłębi ten niepożądany efekt.
Jest to dosyć banalny wniosek jednak warto o nim pamiętać.
Też dlatego wydaje mi się iż samo założenie sportowych amortyzatorów i zastosowanie twardszych sprężyn obniżających daje lepsze lecz nie do końca wyważone efekty i czegoś tu brakuje...
Pytanie które pojawiło mi się w główce to co ze stabilizatorami?
Czy jeżeli założyłbym grubsze stabilizatory (o ile takie istniały) to czy samochód by zyskał dużo lepsze prowadzenie bez efektu bujającej łajby z lepszym rozłożeniem masy w zakrętach?
Mój egzemplarz posiada zawieszenie 1BA czyli efekt statku który prawie się wywraca a sama ta miękkość wcale nie jest komfortowa. Mam założone nowe sachsy z seryjnymi i jakby ponad standard wysokimi sprężynami. Efekt jest taki że stara vectra jest bardziej komfortowa i jednocześnie bardziej zwarta.
Gdyby tak do grubszych stabilizatorów zastosować amortyzatory blistein b4 z dosyć miękką i tłumiącą dobrze nierówności sprężyną -40 to czy samochód nie byłby idealny na co dzień jak i na czysto zajawkowe wypady na tor?
(Swoją drogą samochody z napędem quattro mogą dodatkowo zamontować torsena z v8 jednak jakby nie patrzeć sprawdza się on tylko przy wyjściach z zakrętu.
(jako ciekawostkę dodam zastosowanie torsen 3x w innym audi, które pokazane jest na tym filmiku)
Wracając do meritum.
Jakie zdanie, przemyślenia czy też nawet doświadczenia macie wy co do ulepszania właściwości jezdnych w naszych autach?
Każdy kto che usportowić swoje auto zazwyczaj pomyśli o wymianie amortyzatorów i sprężyn...
Mi się wydaję jednak iż jest to dobierane trochę nie w punkt jeśli chodzi o nasze osiemdziesiątki które komfort seryjnie mają jaki mają, a do tego jak się domyślam takie utwardzenie może pogłębić efekt podsterowności na szybkich wejściach w zakręt.
Jak wiadomo audi są samochodami które mają silniki umieszczone grubo przed przednią osią a niektóre klocki potrafią sporo ważyć (np. 2.2T ).
Ciężki przód w zakręcie gwarantuje nam jazdę prosto więc dla niwelowana efektu podsterowności trzeba dohamowywać auto dla przeniesienia masy na przód.
Jeżeli zastosujemy twardą sprężynę to ilość przekazanej masy będzie dużo mniejsza co pogłębi ten niepożądany efekt.
Jest to dosyć banalny wniosek jednak warto o nim pamiętać.
Też dlatego wydaje mi się iż samo założenie sportowych amortyzatorów i zastosowanie twardszych sprężyn obniżających daje lepsze lecz nie do końca wyważone efekty i czegoś tu brakuje...
Pytanie które pojawiło mi się w główce to co ze stabilizatorami?
Czy jeżeli założyłbym grubsze stabilizatory (o ile takie istniały) to czy samochód by zyskał dużo lepsze prowadzenie bez efektu bujającej łajby z lepszym rozłożeniem masy w zakrętach?
Mój egzemplarz posiada zawieszenie 1BA czyli efekt statku który prawie się wywraca a sama ta miękkość wcale nie jest komfortowa. Mam założone nowe sachsy z seryjnymi i jakby ponad standard wysokimi sprężynami. Efekt jest taki że stara vectra jest bardziej komfortowa i jednocześnie bardziej zwarta.
Gdyby tak do grubszych stabilizatorów zastosować amortyzatory blistein b4 z dosyć miękką i tłumiącą dobrze nierówności sprężyną -40 to czy samochód nie byłby idealny na co dzień jak i na czysto zajawkowe wypady na tor?
(Swoją drogą samochody z napędem quattro mogą dodatkowo zamontować torsena z v8 jednak jakby nie patrzeć sprawdza się on tylko przy wyjściach z zakrętu.
(jako ciekawostkę dodam zastosowanie torsen 3x w innym audi, które pokazane jest na tym filmiku)
Wracając do meritum.
Jakie zdanie, przemyślenia czy też nawet doświadczenia macie wy co do ulepszania właściwości jezdnych w naszych autach?