[B3 1.6TD] Przełącznik zespolony (pająk)
: 08 sie 2016, 22:26
Witam.Wiem ze byly tematy tego typu niestety odpowiedzi nie znalazlem albo coś przeoczylem.
Moj problem polega na tym ze : Gdy chce podczas jazdy zapalić dlugie swiatla , czyli odepchnąć wajche od siebie gasną mi krótkie a zapalają dlugie natomiast gdy wajche wezmę do siebie czyli mrugnięcie palą się obydwa włókna (prawidlowo)z biegiem czasu dlugie swiatla w ogole przestawaly świecić gdy szarpałem wajchą zaczynały działać i tak w kółko. Wyczytalem na forum ze trzeba prawdopodobnie wymienić calego pająka. Zrobilem to. Zamowilem od jakiegos dawcy na alledrogo(35zl) lewą i prawą strone , dzis rano dotarł do mnie od razu wymieniłem . Robie probe i efekt taki: światła krotkie działają, postojowki także, wycieraczki i awaryjne też bez zarzutu . Problem znowu został przy dlugich ale tym razem taki ze gdy wrzuce kierunek np lewy i go za zakrętem wylacze to same zapalają mi sie dlugie światła , tak samo z prawym kierunkiem dopiero gdy rusze wajchą od ogolnie świateł to sie same wylaczą.
Czy kupilem wadliwego pająka ? Czy problem jest gdzie indziej? Prosze mądre glowy o pomoc , dojezdzam codziennie autem do pracy a nie moge na kazdej krzyzowce mrugac ludziom swiatlami tylko temu ze wylaczam kierunkowskaz.
Moj problem polega na tym ze : Gdy chce podczas jazdy zapalić dlugie swiatla , czyli odepchnąć wajche od siebie gasną mi krótkie a zapalają dlugie natomiast gdy wajche wezmę do siebie czyli mrugnięcie palą się obydwa włókna (prawidlowo)z biegiem czasu dlugie swiatla w ogole przestawaly świecić gdy szarpałem wajchą zaczynały działać i tak w kółko. Wyczytalem na forum ze trzeba prawdopodobnie wymienić calego pająka. Zrobilem to. Zamowilem od jakiegos dawcy na alledrogo(35zl) lewą i prawą strone , dzis rano dotarł do mnie od razu wymieniłem . Robie probe i efekt taki: światła krotkie działają, postojowki także, wycieraczki i awaryjne też bez zarzutu . Problem znowu został przy dlugich ale tym razem taki ze gdy wrzuce kierunek np lewy i go za zakrętem wylacze to same zapalają mi sie dlugie światła , tak samo z prawym kierunkiem dopiero gdy rusze wajchą od ogolnie świateł to sie same wylaczą.
Czy kupilem wadliwego pająka ? Czy problem jest gdzie indziej? Prosze mądre glowy o pomoc , dojezdzam codziennie autem do pracy a nie moge na kazdej krzyzowce mrugac ludziom swiatlami tylko temu ze wylaczam kierunkowskaz.