[B4 2.6 ABC Q] Obrotomierz zaniża obroty UN4
: 05 cze 2021, 23:17
Siema Panowie!
Mam taki problem że obrotek zaniża mi obroty. Nieliniowo. Im większe obroty tym bardziej zaniża.
Przelutowałem całe zegary, włącznie z plytką obrotka, bo na na niej raczej był problem, ścieżki były czarne i coś tam było przypalone... Chyba jakiś rezystor albo kondziol ale nie pamiętam już...
Zakupiłem więc drugie zegary i przeszczepiłem z nich całą główną płytkę oraz cały obrotomierz... Te zegary które dostałem 'nowe' były w dużo lepszym stanie, bo przebieg niby mniejszy ale przynajmniej nikt przy nich wcześniej nie grzebał... Kilka lutów na nich poprawiłem i przez chwilę (kilka dni) było git i teraz to samo.
Zdaje się więc że coś szwankuje poza licznikiem... Wtyczki, przewody? Wtyczki licznika potraktować kontaktem ? A może jakiś inny pomysł macie ?
Sygnał obrotka bodajże idzie od alternatora... Wie ktoś którędy dokładnie idzie ta wiązka i jak przechodzi przez skrzynkę bezpieczników?
Z ciekawych rzeczy to zawsze szalał mi wskaźnik paliwa, poniżej połowy baku pokazywał raz rezerwe raz więcej. Powyżej połowy baku był stabilny w miarę. Stabiliztor raczej wykuczam bo temp silnika jest okej. No i tutaj nie pamiętam czy wskaźnik paliwa został ze starego licznika czy wrzuciłem z nowego... W każdym razie wskaźnik się ogarnął i już nie skaka. Natomiast komputer co jakiś czas płacze że nie ma paliwa (wyświetla się 50km do końca paliwa, a na wskaźniku grubo ponad ćwiartka). Wcześniej mimo że wskaźnik szalał komputer pokazywał rezerwę raczej dobrze...
Aha no i zapomniałem wspomnieć że na płytce komputerka jest jeden rezystor upalony.. Z tego co pamiętam to chyba Jarewa mówił jak kiedyś pytałem o niego że to z powodu za mocnych żarówek się psuje... W każdym razie jak rozbierałem licznik to wrzuciłem żarówki takie jak mają być, zwykłe, nie ledy. No ale ten rezystorek był upalony od 'nowosci' czyli od kąd mam audi i zanim zaczely sie problemy z licznikem... Zresztą nawet jakbym chciał go wymienić to nie wiem na jaki bo kreski zniknęły z niego...
Mam taki problem że obrotek zaniża mi obroty. Nieliniowo. Im większe obroty tym bardziej zaniża.
Przelutowałem całe zegary, włącznie z plytką obrotka, bo na na niej raczej był problem, ścieżki były czarne i coś tam było przypalone... Chyba jakiś rezystor albo kondziol ale nie pamiętam już...
Zakupiłem więc drugie zegary i przeszczepiłem z nich całą główną płytkę oraz cały obrotomierz... Te zegary które dostałem 'nowe' były w dużo lepszym stanie, bo przebieg niby mniejszy ale przynajmniej nikt przy nich wcześniej nie grzebał... Kilka lutów na nich poprawiłem i przez chwilę (kilka dni) było git i teraz to samo.
Zdaje się więc że coś szwankuje poza licznikiem... Wtyczki, przewody? Wtyczki licznika potraktować kontaktem ? A może jakiś inny pomysł macie ?
Sygnał obrotka bodajże idzie od alternatora... Wie ktoś którędy dokładnie idzie ta wiązka i jak przechodzi przez skrzynkę bezpieczników?
Z ciekawych rzeczy to zawsze szalał mi wskaźnik paliwa, poniżej połowy baku pokazywał raz rezerwe raz więcej. Powyżej połowy baku był stabilny w miarę. Stabiliztor raczej wykuczam bo temp silnika jest okej. No i tutaj nie pamiętam czy wskaźnik paliwa został ze starego licznika czy wrzuciłem z nowego... W każdym razie wskaźnik się ogarnął i już nie skaka. Natomiast komputer co jakiś czas płacze że nie ma paliwa (wyświetla się 50km do końca paliwa, a na wskaźniku grubo ponad ćwiartka). Wcześniej mimo że wskaźnik szalał komputer pokazywał rezerwę raczej dobrze...
Aha no i zapomniałem wspomnieć że na płytce komputerka jest jeden rezystor upalony.. Z tego co pamiętam to chyba Jarewa mówił jak kiedyś pytałem o niego że to z powodu za mocnych żarówek się psuje... W każdym razie jak rozbierałem licznik to wrzuciłem żarówki takie jak mają być, zwykłe, nie ledy. No ale ten rezystorek był upalony od 'nowosci' czyli od kąd mam audi i zanim zaczely sie problemy z licznikem... Zresztą nawet jakbym chciał go wymienić to nie wiem na jaki bo kreski zniknęły z niego...