Doc pisze:Żaden.
Wyjmij zegary i zbadaj czy nic sie tam nie spaliło. Sprawdź również pająk.
Na razie dzięki, dzisiaj po pracy wyciągnę zegary i zobaczymy.
Pozdrawiam,
[ Dodano: 2007-07-10, 09:33 ]
Doc pisze:
Żaden. Wyjmij zegary i zbadaj czy nic sie tam nie spaliło. Sprawdź również pająk.
Zegary wyjąłem – z tyłu wygląda to wszystko jakby dopiero wyjechało z fabryki (auto rocznik 86), żadnych oznak spalenia, pająka wymontowałem i na oko widać, że wszystko jest w porządku, również żadnych oznak przepalenia styków.
Robiłem takie testy:
1. Sprawdziłem wszystkie światła – jest OK.
2. Kierunkowskaz w dół, kluczyki wyciągnięte – świeci tylnie lewe światło.
3. Kierunkowskaz do góry, kluczyki wyciągnięte – świeci tylnie prawe.
4. Wycieraczki działają.
Po tych testach można powiedzieć, że: wszystkie żarówki sprawne, zwarć na kablach raczej nie ma.
Jeszcze mam jeden dziwny objaw: jak włączę zapłon, powinny zapalić się kontrolki na tablicy, niestety nie zapalają się, ale silnik odpala. Przy zapalonym silniku mruga mi kontrolka od ładowania, kierunkowskaz np. w dół kontrolka od ładowania zapala się jaśniej. Można z tego wywnioskować, że brak ładowania akumulatora, ale sprawdziłem napięcie na akumulatorze i: przy wyłączonym silniku jest 12,90 V, przy zapalonym 13,9 V.
Jakieś sugestie, co jeszcze sprawdzić?
Przy takim rozbieraniu zawsze się coś dodatkowo zepsuje, i tak: ściągając kierownicę urwałem jeden zatrzask, wyciągając kostkę od świateł zrobiłem wkrętakiem zwarcie i poleciał bezpiecznik

.
Pozdrawiam wszystkich,
[ Dodano: 2007-07-11, 10:36 ]
Sprawdzałem jeszcze kostkę od stacyjki, ale okazało się jednak, że to ...
bezpiecznik. Ponieważ bezpieczniki dość ciężko się wyciąga, postanowiłem je sprawdzać miernikiem. I też tak zrobiłem. I to był mój wielki błąd. !!!
Bezpiecznik trzeba wyciągnąć żeby go sprawdzić ! – to uwaga dla osób, które sprawdzają bezpieczniki w ten sam sposób co ja. Po wymianie bezpiecznika wszystko wróciło prawie do normy – nie świeciła się kontrolka od świec żarowych, po włączeniu zapłonu. Niestety maja radość trwała tylko przez 5 kilometrów, jak jechałem dzisiaj do pracy, znowu wywaliło ten bezpiecznik i ... przez całe miasto jechałem bez kierunkowskazów. Oczywiście wymienię znowu ten bezpiecznik (dam większy – 30, obecnie jest 25), ale podejrzewam, że znowu go wywali. Jaka może być przyczyna wywalanie tego bezpiecznika ? Przypominam, że rozbierałem już zegary, pająka i stacyjkę.
Pozdrawiam wszystkich,