Witam,
Od jakiegoś czasu dziwnie zachowywał mi się prędkościomierz

potem mechanik wymieniał mi nagrzewnice.. od tego momentu prędkościomierz zamarł i znikło podświetlenie licznika.. martwość została..
Pojechałem do mechanika. Wstawił 25A bezpiecznik i zegarek ożył, podświetlenie nie.
Prędkościomierz tak jakby czsem coś łapał a potem znów martwy..
Podkręciłem potencjometrem jasność podświetlenia.. no i nic. Zegarek tylko zaczął jaśniej świecić.
jadę sobie, a tu nagle smród spalenizny.. licznik powolutku się robi mleczny przy zegarku :shock:
Ściemniłem ale smród nadal.
Wyjąłem bezpiecznik. wyciągam licznik, a tu przepalona ścieżka (mało powiedziane).
Potencjometr pokazuje od 80 do 100 om.
Pytanie:Jaka powinna być oporność potencjometru? w jakim zakresie? i co mogło spowodować takie wypalenie ścieżki ze az ten biały plastik zaczął topnieć ?
Wina potencjometru ? czy czegoś jeszcze?
[ Dodano: 2011-08-12, 19:04 ]
ech....
ściezka naprawiona. Nic to nie pomogło.
Nie działa podświetlenie liczników, lampka w kabinie, oświetlenie nawiewu.
Podświetlenie przycisku tylko w jednym.
Dziala zegarek - świeci normalnie - super, ale gdy wł światła przygasa tak jakby nie miał podświetlenia.

regulacja wysokości świate działa
bezpiecznik nr 4 wyjąłem - po wł świateł - podświetlenie zegarka przygasa.
odłączyłem lampke w kabinie, tylną klape, schowek - i nic.
Jakieś pomysły ?
[ Dodano: 2011-08-12, 19:56 ]
dobra

nie to nie :mrgreen:
Walnięty potencjometr. przekręcał się "za daleko" i powodował zwarcie - stąd przepalona ścieżka.
Pytanie : jaką orginalnie ma wartość ten potencjometr?