Nie wiecie koledzy przypadkiem o co chodzi ? viewtopic.php?t=23543
Mam nadzieje że nikt z userów nie pomówił bezmyślnie nikogo.
Autora postu wogóle nie znam.
Wiecie o co chodzi ?
- Motostacja pl
- Forum Audi 80

- Posty: 6966
- Rejestracja: 07 mar 2007, 19:03
- Imię: Motostacja PL
- Model: Audi 80 B4
- Nadwozie: Sedan quattro
- Silnik: 2.8 AAH
- Lokalizacja: Kraków
- Kontakt:
- Doc
- Administrator

- Posty: 4749
- Rejestracja: 17 lis 2006, 22:35
- Imię: Andrzej
- Model: Audi 80 B4
- Nadwozie: Avant
- Silnik: 2.0 ABK
- Kontakt:
Wiemy ....
W niedzielę zadzwoniła do mnie babka, żona jakiegoś mechanika / właściciela warsztatu z prośbą o interwencję.
Powiedziała, że na naszym forum jest temat odradzający usługi męża mimo, iż nigdy on ich nie wykonywał. Dodała też, że są tam groźby karalne.
Powiedziałem jej, że przyjrzę się temu, poinstruowałem, że na żadnym forum internetowym redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treści pisane przez userów, oraz, że jakichkolwiek danych tego usera nie mogę jej podać, a tylko na prośbę prokuratury.
Babka poprosiła, aby wobec tego przekazał temu userowi wiadomość od niej i napisała ją mailem. W wiadomości było, że gość ten ma czas do 1 grudnia na kontakt z nią w przeciwnym wypadku zgłosi sprawę na policję. Wiadomość przekazałem na zasadzie forwardnięcia, bez żadnych komentarzy z mojej strony.
W ten sposób właśnie pojawił się ten dziwny post prostujący.
Temat został przeze mnie usunięty na prośbę tej Pani. Powodem takiej decyzji było użycie słów w kierunku wlasciciela warsztatu "tylko strzelić mu w łeb" o dziwo temat był z października i nikt tego nie zauważył.
Moje subiektywne oczucie - podkreślam subiektywne.
User faktycznie opisywał sprawę fatalnie wykonanej usługi bodaj lakierniczej.
Moim zdaniem wykonał tę usługę ten warsztat.
User przestraszył się groźby tej Pani i napisał to dziwne sprostowanie. Fakt, że z palnięciem w łeb przegiął, ale czy tylko to go zgubiło, czy i bez tego poddałby się ?
Wszystko to skłoniło mnie do usunięcia działu odradzam - choć wcale nie tam znajdował się ten post. Był on w przyklejonym temacie JMMa w dziale Technicznym "Inne"
Temat ten również cały usunąłem.
Całe to zachowanie - tego usera - upewniło mnie w przekonaniu, że nie ma sensu - niestety moim zdaniem - prowadzenie działu odradzam itp tematów.
Ja jako administrator mam to w nosie, na prośbę policji dostarczyć muszę logi usera i tyle, kosztuje mnie to wizytę na komendzie, jednak jeśli userzy robią z siebie idiotów, to ja pasuję.
Ot taka to historia.
W niedzielę zadzwoniła do mnie babka, żona jakiegoś mechanika / właściciela warsztatu z prośbą o interwencję.
Powiedziała, że na naszym forum jest temat odradzający usługi męża mimo, iż nigdy on ich nie wykonywał. Dodała też, że są tam groźby karalne.
Powiedziałem jej, że przyjrzę się temu, poinstruowałem, że na żadnym forum internetowym redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treści pisane przez userów, oraz, że jakichkolwiek danych tego usera nie mogę jej podać, a tylko na prośbę prokuratury.
Babka poprosiła, aby wobec tego przekazał temu userowi wiadomość od niej i napisała ją mailem. W wiadomości było, że gość ten ma czas do 1 grudnia na kontakt z nią w przeciwnym wypadku zgłosi sprawę na policję. Wiadomość przekazałem na zasadzie forwardnięcia, bez żadnych komentarzy z mojej strony.
W ten sposób właśnie pojawił się ten dziwny post prostujący.
Temat został przeze mnie usunięty na prośbę tej Pani. Powodem takiej decyzji było użycie słów w kierunku wlasciciela warsztatu "tylko strzelić mu w łeb" o dziwo temat był z października i nikt tego nie zauważył.
Moje subiektywne oczucie - podkreślam subiektywne.
User faktycznie opisywał sprawę fatalnie wykonanej usługi bodaj lakierniczej.
Moim zdaniem wykonał tę usługę ten warsztat.
User przestraszył się groźby tej Pani i napisał to dziwne sprostowanie. Fakt, że z palnięciem w łeb przegiął, ale czy tylko to go zgubiło, czy i bez tego poddałby się ?
Wszystko to skłoniło mnie do usunięcia działu odradzam - choć wcale nie tam znajdował się ten post. Był on w przyklejonym temacie JMMa w dziale Technicznym "Inne"
Temat ten również cały usunąłem.
Całe to zachowanie - tego usera - upewniło mnie w przekonaniu, że nie ma sensu - niestety moim zdaniem - prowadzenie działu odradzam itp tematów.
Ja jako administrator mam to w nosie, na prośbę policji dostarczyć muszę logi usera i tyle, kosztuje mnie to wizytę na komendzie, jednak jeśli userzy robią z siebie idiotów, to ja pasuję.
Ot taka to historia.
- Solskier
- Forum Audi 80

- Posty: 4315
- Rejestracja: 16 sie 2007, 11:25
- Imię: Sebastian
- Model: Audi 80 B4
- Nadwozie: Sedan quattro
- Silnik: 2,2 AAN
- Lokalizacja: Kłodzko
- Kontakt:
Ciekawa historia. Jeśli prawdą był źle wykonana usługa to user był "głupi" że się poddał.
To chyba jest najlepsze rozwiązanie, bo szkoda zadawać sobie roboty i "szukać" problemów. Nim powstał dział to pamiętam iż zakładaliśmy takie sytuacje i jak widać pomimo pilnowania działu i tak zawsze komuś coś nie będzie pasować.Doc pisze:Wszystko to skłoniło mnie do usunięcia działu odradzam
- Skuciok
- Forum Audi 80

- Posty: 1404
- Rejestracja: 23 kwie 2007, 14:03
- Imię: Sebastian
- Model: Audi 80 B4
- Nadwozie: Sedan
- Silnik: 2.0 ABT
- Lokalizacja: Jelenia Góra
- Kontakt:
A ja uważam że bardzo szkoda że nie można kogoś/czegoś odradzić (ale kulturalnie :!: ). Całe usunięcie tego działu to wydaje się że to jest taka "amerykanizacja". Od teraz do wszystkiego będziemy nastawieni pozytywnie i będziemy mówić tylko o rzeczach dobrych, przemilczając to co złe i dziadowskie.
Jeśli naprawa była spiepszona to gość mógł napisać dobitnie (ale bez strzelania w łep) i blacharz miałby przynajmniej u nas pojechaną opinię. Co uważam że jeśli robotę spaprał należy mu się w stu procentach.
Jeśli naprawa była spiepszona to gość mógł napisać dobitnie (ale bez strzelania w łep) i blacharz miałby przynajmniej u nas pojechaną opinię. Co uważam że jeśli robotę spaprał należy mu się w stu procentach.







