jakiś debil skasował mi zderzak :/
jakiś debil skasował mi zderzak :/
Panowie, szybka sprawa bo nie bardzo jestem zorientowany...
dzis ok 16.45 podjechałem do skrzyżowania i czekałem na zmianę świateł, w pewnym momencie chrysler voyager stojący przede mną cofnął i zrobił mi kuku :cry: skutkiem czego zderzak, halogen i prawdopodobnie chłodnica pójdą do wymiany... koleś przyznał się do winy, przeprosił i spisalismy protokół szkody ze wszystkimi danymi itp...
Której firmie ubezpieczeniowej powinienem zgłosić szkodę? Mojej czy jego? Długo trwa procedura dochodzeniowa w tych firmach? Acha, ubezpieczenie miał w AXA, gdyby to było istotne
dzis ok 16.45 podjechałem do skrzyżowania i czekałem na zmianę świateł, w pewnym momencie chrysler voyager stojący przede mną cofnął i zrobił mi kuku :cry: skutkiem czego zderzak, halogen i prawdopodobnie chłodnica pójdą do wymiany... koleś przyznał się do winy, przeprosił i spisalismy protokół szkody ze wszystkimi danymi itp...
Której firmie ubezpieczeniowej powinienem zgłosić szkodę? Mojej czy jego? Długo trwa procedura dochodzeniowa w tych firmach? Acha, ubezpieczenie miał w AXA, gdyby to było istotne
-
noorbi
jeśli przyznał się do winy to zgłaszasz w jego firmie.cobra pisze:Której firmie ubezpieczeniowej powinienem zgłosić szkodę? Mojej czy jego?
Procedura trwa w zależności od firmy i od tego czy się przyznał, czy była notatka policji, czy sprawca był trzeźwy.
Ja czekałem na kasę z PZU 2 tyg, z Warty 2 miesiące....
- Motostacja pl
- Forum Audi 80

- Posty: 6966
- Rejestracja: 07 mar 2007, 19:03
- Imię: Motostacja PL
- Model: Audi 80 B4
- Nadwozie: Sedan quattro
- Silnik: 2.8 AAH
- Lokalizacja: Kraków
- Kontakt:
Facet w oświadczeniu opisał sytuację, ze cofnął i uszkodził mi zderzak... Więc raczej boję się że dziady z zakładu ubezpieczeń będą chcieli zaniżyć wartość szkody. Na szczęście zrobiłem kilka fotek - może się do czegoś przydadzą. Swoją drogą niezłe kretyństwo cofać w korku
taka mnie złość łapie jak pomyśle
-
noorbi
musisz mega pilnować żeby rzeczoznawca jak będzie to oglądał, dokładnie wszystko ocenił - w takim sensie żeby było w wycenie szkody to co rzeczywiście zostało rozwalone. Trzeba mu patrzeć mocno na ręce. Bez notatki policji możę być prolbem ale nie koniecznie - ja 3 razy wyciągałem odszkodowanie, z tego 2 razy tylko na podstawie oświadczenia o zdarzeniu drogowym - ogólnie jak facet nie kręcił to powinno być spoko, chociaż bywa różnie...







