Sklep Ipart
Sklep
Sklep Bestdrive
felgi - sklep internetowy ucando.pl

Majne Avensis

Dla starszych bywalców, sympatyków. Nasza "historia" klubu Audi 80.
Awatar użytkownika
Doc
Administrator
Administrator
Posty: 4749
Rejestracja: 17 lis 2006, 22:35
Imię: Andrzej
Model: Audi 80 B4
Nadwozie: Avant
Silnik: 2.0 ABK
Kontakt:

Post autor: Doc » 17 mar 2009, 00:11

noorbi pisze:Wiem, widziałem ale mam wujka w Aso, więc jakby co posprawdzają mi wnikliwie.
Zazwyczaj pierwsze 3, 4 lata ASO, a później przez 8-10 lat nic, lub poza ASO.
Często pieczątki przybite są przed samą sprzedażą. Tak kupiłem Passata :-( dopiero na spokojnie zauważyłem to w domu. Długopis przez kilka lat był ten sam. Gdyby nie to byłbym zadowolony, że serwisowany. Większość krętaczy zmienia jednak długopis.

Krętaczem był kochany Niemiec, właściciel.

Jeśli auto jest wypadkowe, nie chcą robić tego przez ASO, aby w historii nie było, mimo że ubezpieczyciel na to pozwala. Nie jest to regułą, ale tak się dzieje.

Kupno kilkuletniego auta z pełną i wiarygodną historią potwierdzoną osobiście w ASO to bardzo dobra sprawa. Jeśli masz możliwość, tak sprawdzaj.

Polecam też zakup uzywanego auta u fabrycznego dilera przy ASO. Mają często dobre ceny i tu tylko masz pewność, że auto jest bezwypadkowe, bowiem to diler bierze całą odpowiedzialność na siebie. Łatwo dochodzić roszczeń jakby co.

Tydzien po tym jak zakupiłem Avensis, brat zechciał kupić identyczną.
Pojechaliśmy do Toyota Żerań i po targowaniu - sympatycznym - kupilismy taką samą Prestige za 36 600. Cena wyjściowa była 37 400. Oczywiście serwisowana w ASO, historia, itd. Do tego gratis nowe relingi dachowe, komplet opon zimowych nowych.

Przy okazji wziąłem historię swojej i zapisałem ją na siebie (imie nazwisko) na Żeraniu, bo tu serwisuję teraz. Zapisałem się na wymianę świec bla bla itd pierdoły.

Wynegocjowaliśmy w tej cenie dodatkowo przegląd pełen. (koszt 400 zł i tak niedużo) bowiem przegląd ten obejmuje między innymi:

Dokładny i profesjonalny test lakieru przy Tobie oczywiscie wszystko.
Przegląd mechaniczny, pełna ścieżka diagnostyczna, szarpaki itd, zbieżność, geometria, korekta przy okazji standardowa, diagnostyka komputerowa, itd itd. Wydruk wszystkiego, potwierdzenie, wydruk historii samochodu, kawa, herbata, miło, zwolniony z podatku itd itd.
Cały czas jesteś przy przeglądzie. Gość Ci nie tylko to robi, ale tłumaczy i pokazuje gdzie co i jak być powinno. Jak jesteś kumaty to widzisz jak ustawia i co robi. Jak nie jesteś i nie wierzysz, weźmiesz ze sobą kumatego.

Wartośc rynkowa tego auta kupując u Bolka z giełdy taka sama. Okazyjnie z ogłoszeń były tańsze o 1500, 2000 zł ( na 36 000 ) ale pytamy przez telefon. Jest książka ? oj zginęła. Wypadek ? nie nie, na parkingu tylko i blotnik zmieniany maska. Kluczyków 3 szt ? Oj nie, jeden bo tego, ukradli no z laptopem. I tak w koło :-) to co wydawało się mega okazyjne.

Awatar użytkownika
goldi j51
Forum Audi 80
Forum Audi 80
Posty: 3625
Rejestracja: 01 kwie 2007, 19:01
Imię: Robert
Model: Audi A6
Nadwozie: Sedan
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: goldi j51 » 17 mar 2009, 14:24

Dlatego Andrzej nie dziwię ci się że kupiłeś autko u nas i pewne przynajmniej wiesz czym śmigasz .Powracając do twojego poldka oglądałem film kolegów jak poldek wyprzedził na przyspieszenie audi coupe 115KM i fiata brawo jakiś tam tdi normalnie zabrakło mi słów .Jakby nie siadały poduszki pod silnikiem i ten tylni most nie wytrzymywał to było naprawdę nie najgorsze autko tamtych lat .Ja miałem fioła na punkcie maluszka kubełkowe fotele dodatkowe ogrzewanie (mała nagrzewnica ) i wieczne grzebanie przy nim ale 100 tyś kilometrów przejechałem a teraz jak zdarza się czasami do jakiegoś maluszka wsiąść to sobie zadaje pytanie jak można było tym śmigać .Pamiętam historię jak jechaliśmy w czwórkę nad możę koledzy powyżej 180 cm wzrostu śmiesznie to wyglądało jedziemy lewym pasem 110 i muzyka na ful żeby nie było słychać silnika i nagle wszyscy nam z lewego pasa zjeżdżają no to ja gaz do podłogi patrzę w lusterka a na dupie siedzi karetka na sygnale :-D

Awatar użytkownika
IC69
Przyjaciele
Przyjaciele
Posty: 4800
Rejestracja: 05 sty 2007, 22:48
Imię: Irek
Model: Audi 80 B4
Nadwozie: Avant quattro
Silnik: 2.8 AAH
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: IC69 » 17 mar 2009, 19:22

Doc pisze:
IC69 pisze:Jakie, jakie powiedz...plisss :-> bo ja też swojego miałem na bajerze :-P
Kurna wstydze sie :lol: dobrze, ze nie bylo wtedy cyfrówek jak teraz ;-)
Miałem proszę ja Ciebie ... pseudo sportowy filtr powietrza :mrgreen: sportową kierownicę ( będę rzygał ), pomalowałem niektóre plastiki w środku :-P białe tarcze zegarów <ok> koncówka na tłumiku chromik :lol: a jako, że to był 1.4 Rover to na czerwono poprawiłem na deklu zaworów 16 valve a na kolektorze poprawilem multipoint injection (pod maską) :mrgreen: :mrgreen: itp kretynizmy.

Miałem też 13 calowe alumy nówki, bajery Panie rozmaite
Aaa, takie buty :-) W takim razie, szczerość za szczerość.

Mojego "Okulara" ;-) (rocznik 89), modziłem w kierunku poprawy komfortu :-P Zamontowałem stabilizator tylnej osi z Poloneza Combi (po jego załozeniu, na zakrętach, wreszcie przestały rysować się lusterka boczne o asfalt :mrgreen: ), elektryczne szyby (przód), pokrywa bagażnika otwierana elektrycznie z zewnątrz, przez mikro styk (miałem ubaw po pachy, jak diagnosta podczas przeglądu usilnie szukał tej dźwigni obok fotela, chcąc dostać się do bagażnika :mrgreen: ) i elektrycznie otwierana klapka wlewu paliwa (wreszcie zimą nie było problemów z tankowaniem ;-) ) Na koniec, jego fabryczny kolor (ZOMO) zastąpiłem metalikiem (Blue Energii) z palety Fiata :-P. Taki to był mój "Leopold"

ODPOWIEDZ

Wróć do „Społeczność sympatyków. Stara nasza historia.”