Doc pisze:jmm pisze:Na początku z góry chcę Was przeprosić za moje nagłe i ciche zniknięcie
Bez flaszki się nie obejdzie

Coś pomyślę (czytaj niżej

)
Doc pisze:jmm pisze:Po krótce:
- zmiana miejsca zamieszkania
na ?
Bliżej Ciebie, żona już tam jest
Doc pisze:jmm pisze:- zmiana pracy
na ?
Tu narazie Ciiii...
Doc pisze:jmm pisze:zmiana stanu cywilnego (w minioną sobotę

)
W doope jeża

współczuję, też to miałem 6 lat temu.

Narazie jestem bardzo zadowolony
Doc pisze:jmm pisze:no i niestety zmiana autka, które nie pasowało do mojej nowej wizji, aktualnie jest francuz
Kurna, mów że coś więcej. Cóż to za wizja ?
Francuz ? Badziewie, plastik, deska pfff heheh hahaa, samochód zabawkowy, a ten środek uhhheehe. Francuska to jest dobra miłośc, sex w sensie, a nie auta, to jak reklamówka a nie wóz huuu heeee

Pamiętasz kto tak pisał o wszystkim innym niż audi ?

mam cię !
Pamiętam co pisałem i dalej się tego trzymam, a ta wizja to właśnie przeprowdzka, zmiana pracy i szkoda Audika żeby stał pod chmurką, a ostatnimi czasy nie miałem czasu się nim zajmować. Dlatego jest teraz francuz, którym się zbytnio nie przejmuję, który może stać pod chmurką, z którego mi nie ukradną halogenów i alufelg itp. Takk jest tandetny i plastikowy, a dźwięk przy zamykaniu drzwi jest taki jakby miał się rozlecieć. Ale za to ma klimę i szyber (tego się nie wyrzekłem), pomijam już grzane fotele i inne takie duperelki.
Renault Laguna Grand Tour 2.0 16V 2000 rok (ostatnia z tych starszych, jeszcze bez elektroniki)- uprzedzam wszystkie komentarze, nie planuję powiększenia rodziny w najbliższym czasie, tego już bym nie przeżył

. Po prostu ten egzemplarz był w dobrym stanie. A kombi już mi się kilka razy przydało -> vide przeprowadzka
A czemu Laguna:
- sentyment - rodzice kolegi mieli taką jako nową jak byłem w liceum i zawsze patrzyłem z zazdrością (teraz już wiem, że nie miałem na co

), no i było to pierwsze auto którym jechałem ponad 200km/h
- komfort jazdy
- zadziorny przód z czarnymi reflektorami w serii <ok>