Sklep Ipart
Sklep
Sklep Bestdrive
felgi - sklep internetowy ucando.pl

światła dzienne

Dla starszych bywalców, sympatyków. Nasza "historia" klubu Audi 80.
Awatar użytkownika
widmo
Forum Audi 80
Forum Audi 80
Posty: 1267
Rejestracja: 18 sie 2007, 11:57
Lokalizacja: Kraków

Post autor: widmo » 02 paź 2009, 00:12

Doc bez urazy ale jak widze światła dzienne zwłaszcza dokładane to mnie ogarnia histeryczny śmiech. Zaniedługo pewnie wymyślą światła na ranki i popołudnia. Wg mnie światła dzienne tylko rozpraszają uwage innych lub powodują to, że kierowca widząc "świecidełka" próbuje dostrzec czy to samochód jedzie czy stoi na poboczu na pozycyjnych. Napewno Każdy z nas miał sytuację kiedy w ciągu pięknego słonecznego dnia wjeżdżał w strefę półmroku (jakiś gesty las) i wtedy lampki dzienne są całkowicie niewidoczne (efekt oślepienia i dostosowania się wzroku do innego natężenia światła)

Dlatego ja uważam, że światła dzienne są kolejną zabawką którą można wrzucić w samochód. Faktem napewno jest to, że ograniczają zużycie paliwa, odciążają alternator i bakterię, oszczędzają lampy, żarówki i żarniki ksenon i tym samym zmniejszają koszty związane z utrzymaniem samochodu (paliwo, naprawy, materiały eksploatacyjne) do tego też dochodzi ochrona środowiska poprzez zmniejszenie emisji CO, CO2, NOx

Jednak aspekty ekonomii i ekologii do mnie nie przemawiają, ponieważ bardziej cenię bezpieczeństwo swoje oraz kogoś.
W myśl zasady "Zobacz wpółużytkowników oraz bądź widoczny dla innych"
grze pisze:Może dlatego, że widziałem kilka razy coś takiego zamontowane w "jeżdżących zestawach wiejskiego tuningowca" i kojarzy mi się to z Calibrami i starymi BMW.
Mam podobne odczucia co Grze
tylko BMW kojarzy mi się z Bolidem Mas Wiejskich ;-) coś wstylu niebieskich spryskiwaczy, niebieskiego poświetlenia tablicy lub ostatnio widziałem niebieskie diody na wentylkach :-x <zeby>

Awatar użytkownika
Doc
Administrator
Administrator
Posty: 4749
Rejestracja: 17 lis 2006, 22:35
Imię: Andrzej
Model: Audi 80 B4
Nadwozie: Avant
Silnik: 2.0 ABK
Kontakt:

Post autor: Doc » 02 paź 2009, 00:25

widmo pisze:Doc bez urazy ale jak widze światła dzienne zwłaszcza dokładane to mnie ogarnia histeryczny śmiech. Zaniedługo pewnie wymyślą światła na ranki i popołudnia.
Ano widzisz. I co zrobisz jak wymyślą ? Zupełnie nie zmalała ilośc wypadków od momentu wprowadzenia obowiązku jeżdzenia na światłach latem. Żadne cienie, drzewa.
http://www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll ... /302729437

Za to posiadacze samochodów z reflektorami soczewkowymi masakrują sobie w upal reflektory. Wiesz ile kosztuje reflektor do Avensis w ASO ? 2500 zł sztuka - pytałem.

Wobec takiej ceny oddałem swoje do regeneracji.

Powiedz zatem na kiego ptaka wobec kretynizmowi którym jest obowiązek wypalania czego się tylko da stojąc w upał w Warszawskim korku, mam wypalać odbłyśniki i płacić za regeneracje lub wymiane lamp. Wszelkie statystyki mówią, że ilość wypadków nie spadła, wzrasta, że nic to nie dało.

Skoro imbecyl jeden z drugim wymyślił coś takiego bez zastanowienia czy to teren zabudowany czy nie, czy stoisz w korku czy pędzisz w cieniu drzew poza miastem - musisz palić reflektory.

Ja widzę dwa rodzaje ludzi.
1. Ci którzy zakładają coś co ma przypominać światła dzienne dla szpanu, jakieś diodki w reflektorach mijania idiotyczne.
2. Tacy jak ja zastanawiający w jaki sensowny sposób nie niszczyć auta (świateł) stojąc w korku przy +40C latem, a za razem nie łapać mandatów.

Poruszam się 99% po warszawie cały rok.

Obowiązek jazdy na światłach spowodował to, że kierowcy przyzwyczajają się do wyglądu oświetlonego auta. Wcześniej byli tak samo czujni wobec auta nieoświetlonego za dnia.
Teraz gdy 100 aut jedzie oświetlonych w słoneczny dzień i jeden zapominalski bez świateł - owszem, staje się mniej widoczny.

Nie przekłada się to jednak na statystyczne bezpieczeństwo.

Zobacz cywilizowany kraj jakim są Niemcy - porównam Ci z Polską, sam wyciągnij wnioski.

1. Obowiązek jazdy na światłach mijania.
Niemcy - od 1 października do wiosny kiedy to widoczność za dnia statystycznie jest znacznie gorsza niż latem - mgły, deszcze, szybki zmrok.

Polska - Zapierd***j cały rok i świeć czym się da. Nie ważne czy stoisz w korku przy 40C, czy jedziesz przez miasto po bułki 40km/h przy 50C na zewnątrz.

2. Obowiązek posiadania zimowego ogumienia.
Niemcy - obowiązek posiadania na aucie opon zimowych od (bodaj) 1 listopada do wiosny.

Polska - Nie ważne czy masz sliki letnie a śnieg lezy po jajca. Możesz jeździć na jakich chcesz oponach.

Kto podchodzi racjonalniej dbając o bezpieczeństwo ? Polacy jeżdzący jak idioci na światłach latem, a zimą na slikach, czy Niemcy jeżdzący w słońcu bez świateł a zimą na zimówkach.

Na koniec jeszcze coś co znalazłem.
http://www.allegro.pl/item751672832_toy ... az_fv.html
Srednio ciekawie to sie prezentuje.

Awatar użytkownika
widmo
Forum Audi 80
Forum Audi 80
Posty: 1267
Rejestracja: 18 sie 2007, 11:57
Lokalizacja: Kraków

Post autor: widmo » 02 paź 2009, 01:01

Doc pisze:Ano widzisz. I co zrobisz jak wymyślą ? Zupełnie nie zmalała ilośc wypadków od momentu wprowadzenia obowiązku jeżdzenia na światłach latem. Żadne cienie, drzewa.
http://www.wspolczesna.pl.../AUTO/302729437
jak wymyślą to będą jaja jak berety (mocherowe) :P

No zasadniczo ilość nie spadła, jednak dalej uważam że na mijania jesteś bardziej widoczny niż na dziennych. Pozatym to w chyba w 90% wypadków przyczyną jest nadmierna prędkość i brawura. Musieli by zrobić statystykę z ilości wypadków pod kątem braku świateł lub ograniczonej widoczności bądź oślepienia.

Np Nowe A5 mia ledowe paski dzienne. Tylnie światła pozycyjne się wtedy nie palą. Czasami jest tak że poprostu nie widać tego samochodu ani z przodu ani z tyłu.
Doc pisze:Za to posiadacze samochodów z reflektorami soczewkowymi masakrują sobie w upal reflektory. Wiesz ile kosztuje reflektor do Avensis w ASO ? 2500 zł sztuka - pytałem.
Nowe soczewki do 80 B4 w ASO kosztują ponad 1500zł/szt wiec wiem że droga impreza ...
Doc pisze:Powiedz zatem na kiego ptaka wobec kretynizmowi którym jest obowiązek wypalania czego się tylko da stojąc w upał w Warszawskim korku, mam wypalać odbłyśniki i płacić za regeneracje lub wymiane lamp. Wszelkie statystyki mówią, że ilość wypadków nie spadła, wzrasta, że nic to nie dało.
To jest własnie ciężki orzech do zgryzienia. W każdej dziedzinie życia jest jakiś paradoks który generuje straty (energii, paliwa, pieniędzy etc)
np płacisz 13zł za przejazd Remontowaną od kilku lat Autostradą A4 Kraków-Katowice o długości dokładnie 49km 850m gdzie wg prawa, wyroków sądu etc jest nielegalne a ludzie i tak dalej jeżdzą tą "autostradą" i narzekają.

Tak samo jest z cenami paliwa w stosunku do światowych cen ropy...
Bodajrze w Poznaniu płacisz podatek od deszczu ( w zależności od powierzchni dachu i ilości odprowadzanej deszczówki)
A w Łodzi możesz dostać mandat od Straży Wiejskiej za to: "Że twój pies szczeka i zakłóca spokój i porządek w miejscu publicznym" :lol: :mrgreen:

Wiem ,że moje podejscie nie jest ani ekonomiczne ani ekologiczne, ale jednak jakoś bardziej mi to leży. Kiedyś za czasów Syrenki ludzie nie myśleli o żarówkach halogenowych, czy całorocznej jeździe na światłach. Ilość wypadków wtedy była mniejsza choćby przez inne podejscie ludzi do samochodów, mniejszą ilość samochodów, deficyt na paliwo (kartki) i najważniejsze samochody nie osiągały takich mocy, przyspieszeń i prędkości.

Z jednej strony masz wielką rację odnośnie tych świateł a z drugiej szukasz oszczędniejszej jazdy kosztem widoczności.

Taka zagadka: Po czym poznać Polaka na Węgrzech :?:

Awatar użytkownika
Oofol
Forum Audi 80
Forum Audi 80
Posty: 3143
Rejestracja: 01 gru 2006, 16:26
Lokalizacja: Karkonosze/ORK
Kontakt:

Post autor: Oofol » 02 paź 2009, 10:01

Kamilu, częściowo się zgodzę ale z drugiej strony temat ma inne założenie - "założyć czy nie?"
Wszelkie dywagacje na temat całorocznego obowiązku jazdy na światłach są i tak bezsensowne... Jak zawsze są dwie strony - ZA i PRZECIW.
Jak dla mnie jest to pomysł poroniony. Zanim owa ustawa weszła w życie sam mogłem sobie włączyć światła kiedy chciałem - kiedy warunki się pogarszały zawsze to robiłem, zamontowałem sobie włącznik świateł tak jak ma pan z artykułu i było piknie.

Na dzień dzisiejszy codziennie się wnerwiam na drodze. Fakt iż co drugie auto świeci "jednym oczkiem" pomijam ale poprzez powyższy obowiązek ludzie zmieniają często żarówki, często robią to za przeproszeniem skończeni idioci którzy podczas wymiany żarówki przestawiają odbłyśnik - kąt świecenia i co rusz komuś światełko świeci "w kosmos" rażąc mnie na drodze. Kolejni to tacy którzy w dzień jeżdżą na światłach długich... Na koniec są cFaniaki którzy zakładają ksenony (nie żebym coś miał do takiego postępowania - ale wszystko musi być pod kontrolą) i nawet nie raczą ustawić ich wysokości, a jedynie zakładają palniki jak by byłu Plug&Play z każdą zwykłą żarówką halogenową .

Nie był oby dnia kiedy bym nie minął się z kilkoma pojazdami z tych trzech typów powyższych kierowców... Co jest efektem takiego spotkania!?!? A no to iż przez moment mam plamę przed oczami albo konieczność odchylenia głowy w prawo/silnego przymrużenia oczu aby nie zostać oślepionym...

Wobec tego pytam - czy jeżdżenie na światłach to na prawdę poprawa bezpieczeństwa :?: :!: :?: :!:

Awatar użytkownika
grze
Forum Audi 80
Forum Audi 80
Posty: 3198
Rejestracja: 09 lip 2008, 17:57
Lokalizacja: południe

Post autor: grze » 02 paź 2009, 10:51

Oofol pisze:Wobec tego pytam - czy jeżdżenie na światłach to na prawdę poprawa bezpieczeństwa :?: :!: :?: :!:
w paliwie jest akcyza. wzrost zużycia paliwa przekłada się na wzrost ale czy akurat bezpieczeństwa? :roll:

poza tym ciekawe jak to się ma do limitów emisji gazów...

Awatar użytkownika
Doc
Administrator
Administrator
Posty: 4749
Rejestracja: 17 lis 2006, 22:35
Imię: Andrzej
Model: Audi 80 B4
Nadwozie: Avant
Silnik: 2.0 ABK
Kontakt:

Post autor: Doc » 02 paź 2009, 11:21

Ja jestem w stanie zgodzić się z obowiązkiem jazdy na światłach cały rok poza terenem zabudowanym, lub na drogach na których prędkość dopuszczalna jest większa niż 50 km/h.
Dlaczego nikt w ten sposób o tym nie pomyślał ?

Śliczny pogodny, gorący dzień. Warszawa. Korek jak zawsze, wszędzie. Stoi sznur samochodów. Poruszają się metr na minutę i wszyscy świecą sobie w kosmos.

Niestety takie ustawodawstwo. To był przepis na zasadzie. A może będzie lepiej ? Chyba nie gorzej ? Hę?! a po co sprawdzać. Uchwalamy.

Teraz właśnie z tego powodu, Ci którzy stoją w korkach szukają rozwiązania takiego jak ja. Niech się świeci nawet pod samochodem, gówno mnie to obchodzi, abym mandatu nie dostał i nie niszczył reflektorów, którzy - przyznacie - nocą mi się bardziej przydają, aby były sprawne. Jadąc za miastem włączam i tak światła mijania.

Nie było tego przepisu, a zawsze jadąc w trasę, wczasy itd, zapalałem światła mijania. To był u mnie odruch. Nigdy jednak stojąc a korkach warszawskich.

Awatar użytkownika
widmo
Forum Audi 80
Forum Audi 80
Posty: 1267
Rejestracja: 18 sie 2007, 11:57
Lokalizacja: Kraków

Post autor: widmo » 02 paź 2009, 11:50

Doc pisze:Teraz właśnie z tego powodu, Ci którzy stoją w korkach szukają rozwiązania takiego jak ja. Niech się świeci nawet pod samochodem, gówno mnie to obchodzi, abym mandatu nie dostał i nie niszczył reflektorów, którzy - przyznacie - nocą mi się bardziej przydają, aby były sprawne. Jadąc za miastem włączam i tak światła mijania.
No z tym się zgadzam całkowicie. Jazda w korkach tzn stanie w korkach emituje tylko koszty związane z utrzymaniem samochodu. Dlatego w takich sytuacjach swiatła dzienne są wskazane.

Awatar użytkownika
Motostacja pl
Forum Audi 80
Forum Audi 80
Posty: 6966
Rejestracja: 07 mar 2007, 19:03
Imię: Motostacja PL
Model: Audi 80 B4
Nadwozie: Sedan quattro
Silnik: 2.8 AAH
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Motostacja pl » 04 paź 2009, 10:28

Oofol pisze:Fakt iż co drugie auto świeci "jednym oczkiem" pomijam
Cicho bądź. Też mi się przepaliło wczoraj :-P
Oofol pisze:i co rusz komuś światełko świeci "w kosmos" rażąc mnie na drodze.
Potwierdzam. To niestety częsty przypadek na naszych drogach. Nawet w dzień takie światła rażą po oczach, nie mówiąc już oczywiście o nocy czy szarówce.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Społeczność sympatyków. Stara nasza historia.”