widmo pisze:Doc bez urazy ale jak widze światła dzienne zwłaszcza dokładane to mnie ogarnia histeryczny śmiech. Zaniedługo pewnie wymyślą światła na ranki i popołudnia.
Ano widzisz. I co zrobisz jak wymyślą ? Zupełnie nie zmalała ilośc wypadków od momentu wprowadzenia obowiązku jeżdzenia na światłach latem. Żadne cienie, drzewa.
http://www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll ... /302729437
Za to posiadacze samochodów z reflektorami soczewkowymi masakrują sobie w upal reflektory. Wiesz ile kosztuje reflektor do Avensis w ASO ? 2500 zł sztuka - pytałem.
Wobec takiej ceny oddałem swoje do regeneracji.
Powiedz zatem na kiego ptaka wobec kretynizmowi którym jest obowiązek wypalania czego się tylko da stojąc w upał w Warszawskim korku, mam wypalać odbłyśniki i płacić za regeneracje lub wymiane lamp. Wszelkie statystyki mówią, że ilość wypadków nie spadła, wzrasta, że nic to nie dało.
Skoro imbecyl jeden z drugim wymyślił coś takiego bez zastanowienia czy to teren zabudowany czy nie, czy stoisz w korku czy pędzisz w cieniu drzew poza miastem - musisz palić reflektory.
Ja widzę dwa rodzaje ludzi.
1. Ci którzy zakładają coś co ma przypominać światła dzienne dla szpanu, jakieś diodki w reflektorach mijania idiotyczne.
2. Tacy jak ja zastanawiający w jaki sensowny sposób nie niszczyć auta (świateł) stojąc w korku przy +40C latem, a za razem nie łapać mandatów.
Poruszam się 99% po warszawie cały rok.
Obowiązek jazdy na światłach spowodował to, że kierowcy przyzwyczajają się do wyglądu oświetlonego auta. Wcześniej byli tak samo czujni wobec auta nieoświetlonego za dnia.
Teraz gdy 100 aut jedzie oświetlonych w słoneczny dzień i jeden zapominalski bez świateł - owszem, staje się mniej widoczny.
Nie przekłada się to jednak na statystyczne bezpieczeństwo.
Zobacz cywilizowany kraj jakim są Niemcy - porównam Ci z Polską, sam wyciągnij wnioski.
1. Obowiązek jazdy na światłach mijania.
Niemcy - od 1 października do wiosny kiedy to widoczność za dnia statystycznie jest znacznie gorsza niż latem - mgły, deszcze, szybki zmrok.
Polska - Zapierd***j cały rok i świeć czym się da. Nie ważne czy stoisz w korku przy 40C, czy jedziesz przez miasto po bułki 40km/h przy 50C na zewnątrz.
2. Obowiązek posiadania zimowego ogumienia.
Niemcy - obowiązek posiadania na aucie opon zimowych od (bodaj) 1 listopada do wiosny.
Polska - Nie ważne czy masz sliki letnie a śnieg lezy po jajca. Możesz jeździć na jakich chcesz oponach.
Kto podchodzi racjonalniej dbając o bezpieczeństwo ? Polacy jeżdzący jak idioci na światłach latem, a zimą na slikach, czy Niemcy jeżdzący w słońcu bez świateł a zimą na zimówkach.
Na koniec jeszcze coś co znalazłem.
http://www.allegro.pl/item751672832_toy ... az_fv.html
Srednio ciekawie to sie prezentuje.