I tak niektorzy się wkręcali, a starzy mieli ubaw
Co do motorów to w moim zyciu były od 2 klasy szkoły podstawowej.
Wtedy pojawiły się motorynki. Kupiłem uzywana oczywiście, bo nowej nie mozna bylo nigdzie nabyć. Kosztowała bodaj 40 000 zł. Póżniej wszelkie jawki 50tki, ogary, simson no i MZ.
Nie zapomnę jak rodzice mi dali kasę na ogara 50 cm, a ja wróciłem z MZ 250 tropik. Rany ilez ja miałem gadania :lol: że zabije się, że to tamto. W sumie mieli trochę racji bo spokojnie sie nie jezdziło








