miało być audi... wyszedł volkswagen
miało być audi... wyszedł volkswagen
Od dzisiaj mam nową furkę. Jest to 1998 golf 4 z silnikiem diesla. Autko niczym ciekawym się nie wyróżnia - rodzaj toczydełka dla żony - jej się bardzo podoba - srebrny, mały, ekonomiczny.
Autko ma czerwone I na klapie więc jest to wersja 110KM, posiada klimę manualną i elektryczne szybki. Z fajnych rzeczy w środku - uchwyty na kubki i podłokietnik dla kierowcy.
Ogólnie jakoś się nim nie jaram, ale jest całkiem ładny i w dobrym stanie.
Autko ma czerwone I na klapie więc jest to wersja 110KM, posiada klimę manualną i elektryczne szybki. Z fajnych rzeczy w środku - uchwyty na kubki i podłokietnik dla kierowcy.
Ogólnie jakoś się nim nie jaram, ale jest całkiem ładny i w dobrym stanie.
No pojeździłem dzisiaj trochę tym golfikiem. I całkiem na serio zaczynam szukać sobie Coupe z motorem 5 cylindrowym, najlepiej w budzie B2. Golfika niech ujeżdża żona.
Golfik jest fajny bo nie zajechany, w rewelacyjnym stanie technicznym, z czynności serwisowych po zakupie - dolałem płynu do spryskiwaczy, bo się skończył. Ale to zakup od bliskiej rodziny, więc wszystko wiadomo co i jak z autem było.
TDI będzie na pewno oszczędny - w to nie wątpię. Ale ten klekot... gdzie mu do dźwięku 5 cylindrów.... Dieselek ma te 110KM, więc jest o 23KM słabszy od 2.3E NG, i mimo że moment obrotowy to 235Nm od 1800rpm (NG - 190 przy 4000rpm), to autko odczuwalnie słabiej się zbiera i nie jest takie chętne do jazdy jak mój były Avant. Szczególnie da się to zauważyć w zakresie 1000-2000rpm.
Żeby autko w miarę żwawo się poruszało trzeba często wachlować biegami - daleko mu do elastyczności wolnossącego silnika na Pb. na II biegu da się wykręcić może 80km/h i trzeba zmieniać. W NG III wrzucić mogłem jak licznik minął 100km/h.
Ogólne wrażenie jest pozytywne ale zachwycony nie jestem. Poczekam trochę, wykończę mieszkanie, pozbieram trochę kasy i kupię coś porządnego dla siebie - 5 garów, doprowadzę silnik do porządku, wstawię klimę, wstawię sekwencyjne LPG i będę tanio i wygodnie jeździł. Taki mam na razie plan.
Golfik jest fajny bo nie zajechany, w rewelacyjnym stanie technicznym, z czynności serwisowych po zakupie - dolałem płynu do spryskiwaczy, bo się skończył. Ale to zakup od bliskiej rodziny, więc wszystko wiadomo co i jak z autem było.
TDI będzie na pewno oszczędny - w to nie wątpię. Ale ten klekot... gdzie mu do dźwięku 5 cylindrów.... Dieselek ma te 110KM, więc jest o 23KM słabszy od 2.3E NG, i mimo że moment obrotowy to 235Nm od 1800rpm (NG - 190 przy 4000rpm), to autko odczuwalnie słabiej się zbiera i nie jest takie chętne do jazdy jak mój były Avant. Szczególnie da się to zauważyć w zakresie 1000-2000rpm.
Żeby autko w miarę żwawo się poruszało trzeba często wachlować biegami - daleko mu do elastyczności wolnossącego silnika na Pb. na II biegu da się wykręcić może 80km/h i trzeba zmieniać. W NG III wrzucić mogłem jak licznik minął 100km/h.
Ogólne wrażenie jest pozytywne ale zachwycony nie jestem. Poczekam trochę, wykończę mieszkanie, pozbieram trochę kasy i kupię coś porządnego dla siebie - 5 garów, doprowadzę silnik do porządku, wstawię klimę, wstawię sekwencyjne LPG i będę tanio i wygodnie jeździł. Taki mam na razie plan.
-
OnlineDoc
- Administrator

- Posty: 4749
- Rejestracja: 17 lis 2006, 22:35
- Imię: Andrzej
- Model: Audi 80 B4
- Nadwozie: Avant
- Silnik: 2.0 ABK
- Kontakt:
Gratuluje zakupu Fox.
Nie ma co się oszukiwać. Golf IV w porównaniu z Audi B4 wypada o niebo lepiej. To nowsze, stabilniejsze, lepiej prowadzące się autko. Chwili bym się nie zastanawiał nad wyborem.
Audi to lepsza marka niż VW, ale trzeba porównywać rówieśników wiekowych.
Ja wolałbym Audi A6 C5 niż Passata którego mam. Na Audi A4 jednak nie zamieniłbym. W Audi Szwaby wkładają lepsze materiały, to trzeba przyznać. Przesiadając się jednak z B4 do Passata B5 poczułem olbrzymi komfort i przyjemność z jazdy. Pomijam przyśpieszenie, inny silnik, mocniejszy to oczywiste, ale to komfort i co najważniejsze prowadzenie się tego auta jest bez porównania do konstrukcji B4.
Oby bezawaryjnie Cie woził.
Nie ma co się oszukiwać. Golf IV w porównaniu z Audi B4 wypada o niebo lepiej. To nowsze, stabilniejsze, lepiej prowadzące się autko. Chwili bym się nie zastanawiał nad wyborem.
Audi to lepsza marka niż VW, ale trzeba porównywać rówieśników wiekowych.
Ja wolałbym Audi A6 C5 niż Passata którego mam. Na Audi A4 jednak nie zamieniłbym. W Audi Szwaby wkładają lepsze materiały, to trzeba przyznać. Przesiadając się jednak z B4 do Passata B5 poczułem olbrzymi komfort i przyjemność z jazdy. Pomijam przyśpieszenie, inny silnik, mocniejszy to oczywiste, ale to komfort i co najważniejsze prowadzenie się tego auta jest bez porównania do konstrukcji B4.
Oby bezawaryjnie Cie woził.
Nie zgadzam się. jakość wykończenia wnętrza - prawie to samo - w golfie plastiki jednak są bardziej podrapane przy 108tys. km, niż w audi po 300tys. km. Podczas jazdy niektóre elementy potrafią nieprzyjemnie trzeszczeć - a golfik jest nawet nie draśnięty. W audi, które było raz mocno stuknięte, plastiki były ciche.Golf IV w porównaniu z Audi B4 wypada o niebo lepiej.
Przestrzeń dla kierowcy - ciasno w tym golfie, ale za to wygodniejszy fotel i oparcie na drzwiach dla lewej ręki. lepiej rozwiązana regulacja fotela. Ale podłokietnik za to za wysoki zdecydowanie, bez możliwości regulacji.
Kolejny plus dla golfa to pojemne schowki i półeczki oraz uchwyty na kubki - tego w audi80 bardzo brakowało.
Zegary - ratuje je niebieskie podświetlenie, poza tym są smutne w porównaniu z audi.
Brak przestrzeni to już kwestia różnicy w klasie - golfik to hatchback do miasta, a audi to był kombiak na trasę.
Dla mnie największa różnica na niekorzyść golfika to paradoksalnie silnik. Owszem jest bardzo ekonomiczny, ale na tym jego zalety (jak dla mnie) się kończą. Cały czas trzeba go trzymać na obrotach żeby porządnie jechał, poniżej 2000rpm nie ma za grosz elastyczności i do przyspieszania trzeba redukować.
Prowadzenie auta. W audi miałem fabryczne sportowe zawieszenie - tłukło na dziurach i było twarde, ale na zakrętach nie trzeba było specjalnie zwalniać. golfik ma standardowy zawias, więc powinno być bardziej komfortowo, ale jest też krótszy, co powoduje że jest taki bardziej niespokojny na drodze.
Ogólnie jak dla mnie to te auta są bardzo porównywalne, może z niewielką przewagą dla golfika, ale to nie jest jakaś powalająca różnica.
Natomiast co do stanu technicznego to rzeczywiście niebo a ziemia - audik jak go kupiłem był strasznie zapuszczony, i do końca wszystkich usterek nie poprawiłem, mimo zapakowania w auto sporej kasy. golfik jest jak nieużywany - wszystko w nim zostało wymienione na porządnych częściach, a we Włoszech, skąd pochodzi, ktoś bardzo o niego dbał i mało jeździł. Wszystko w nim jest kompletne i wszystko działa jak trzeba.
-
OnlineDoc
- Administrator

- Posty: 4749
- Rejestracja: 17 lis 2006, 22:35
- Imię: Andrzej
- Model: Audi 80 B4
- Nadwozie: Avant
- Silnik: 2.0 ABK
- Kontakt:
No to ja Fox mam zupelnie inne odczucia w Passacie rówieśniku Golfa IV porównując do B4.
Wygoda, bezpieczenstwo, 4 poduszki, ABS, blokowanie mechanizmu przedniej ośki jak sie zakopiesz, prowadzenie auta na wielowahaczu (golf 4 tego nie ma, moze lepiej, a moze nie ), przyspieszenie 1.8T do ABK, to oczywista sprawa, wielkość auta, nowszy wygląd.
Do tego przesiadłem się z Audi B4 ubogiej wersji do auta ktory ma wszystko elektryczne, tempomaty, climatronic i inne rzeczy, wiec nie ma co sie dziwic.
Poza tym audi b4 przy 180 km/h lekko odfruwa i trzeba niezle uwazać na to auto. W Passacie tego nie ma. Tylko szum z kół i pełen spokoj.
Zgodzę się z Tobą co do plastików. Nie w sensie zniszczenia czy podrapania, u mnie tego nie ma, ale jakość ich jest gorsza niż w Audi A4.
I na koniec, jak przypomne sobie moje wieczne problemy ze stukajacym przodem...
Wygoda, bezpieczenstwo, 4 poduszki, ABS, blokowanie mechanizmu przedniej ośki jak sie zakopiesz, prowadzenie auta na wielowahaczu (golf 4 tego nie ma, moze lepiej, a moze nie ), przyspieszenie 1.8T do ABK, to oczywista sprawa, wielkość auta, nowszy wygląd.
Do tego przesiadłem się z Audi B4 ubogiej wersji do auta ktory ma wszystko elektryczne, tempomaty, climatronic i inne rzeczy, wiec nie ma co sie dziwic.
Poza tym audi b4 przy 180 km/h lekko odfruwa i trzeba niezle uwazać na to auto. W Passacie tego nie ma. Tylko szum z kół i pełen spokoj.
Zgodzę się z Tobą co do plastików. Nie w sensie zniszczenia czy podrapania, u mnie tego nie ma, ale jakość ich jest gorsza niż w Audi A4.
I na koniec, jak przypomne sobie moje wieczne problemy ze stukajacym przodem...








