[center]
[/center]A wyszła taka niespodzianka :shock:
[center]
[/center]


"Zaprosiłem" właściciela i mówię że tu generalnie nie ma co robić. Bo jeśli chcieli by to zrobić "porządnie" ze spawaniem to nie wiem czy ktoś by się im tego podjął bo tam nie było do czego spawać. Całość od tylnych kielichów w tył to była jedną wielką zgnilizną - trzymało się to tylko na konserwie i lakierze. No i gdzie nie gdzie piance do okien :shock: Zaproponowałem więc zrobienie tego pod "wygląd". Więc poszedł szpachel, żywica i 2 litry konserwacjialdi pisze:Będziesz coś z tym robił?


Si. To jest 97 albo 98. Teraz dokładnie nie pamiętam, ale jedne z tych dwóch roczników. Tak że masakra. To było dość mocno bite bo na tylnych błotnikach tona szpachli. Ja to się tylko zastanawiam gdzie ci ludzie mieli oczy? Przecież to wystarczyło zajrzeć pod spód żeby zobaczyć co jest grane.spiczi pisze:zastanawiam sie czy to nie jest ta nowsza wersja polo co szla od 1995r

Labiel pisze:Si. To jest 97 albo 98. Teraz dokładnie nie pamiętam, ale jedne z tych dwóch roczników. Tak że masakra. To było dość mocno bite bo na tylnych błotnikach tona szpachli. Ja to się tylko zastanawiam gdzie ci ludzie mieli oczy? Przecież to wystarczyło zajrzeć pod spód żeby zobaczyć co jest grane.spiczi pisze:zastanawiam sie czy to nie jest ta nowsza wersja polo co szla od 1995r

