w końcu się doczekałem urlopu... od nast tygodnia odchodzi 1 tydzień z forumowego życiorysu <ok> będę leżał w piernatach i pierdział w kołderkę do południa <ok>
wiem że się ostatnio nie przykładałem, ale miałem na głowie zapierdziel w pracy do tego doszła magisterka, obrona etc...
jest już po całym bajzlu wiec odchodze na zasłużony wypoczynek, po 27 października wracam już do roboty

Ostatnio zmieniony 13 paź 2008, 18:01 przez
cobra, łącznie zmieniany 1 raz.