h/k pisze: A nie było przypadkiem coś koło 2500 sztuk Avant AAH Quattro w automacie?
2500 sztuk , to było competition
A Avant AAH Quattro było trochę ponad 700 sztuk.
W 80-tce nie było automatycznej skrzyni w połączeniu z napędem Quattro.
Czyli kwestia Quattro się rozwiązała, nie będę ani rzeźbić z automatem ani przekładać na manual. Być może w przyszłości zdanie na ten temat mi się zmieni.
Doc, świetna grafika! Dzięki!
Mając chwilę wolnego czasu staram się poprawić te mniejsze bolączki.
Na pierwszy ogień porwałem się na znalezienie zagubionego ogrzewania fotela kierowcy.
Przełącznik od ogrzewania jest sprawny, jednak do kostki pod fotelem nie dochodzi prąd. Ktoś ma pomysł gdzie go poszukać?
Kolejno ogarnąłem praktycznie całkowicie elektryczne szyby. Do tej pory bezproblemowo działała tylko szyba kierowcy. Podmieniłem i zregenerowałem przełączniki w pozostałych szybach. Zostało mi tylko kupić silniczek do tylnej lewej szyby, niestety jest spalony.
Podczas poszukiwań zaginionego przewodu do lampki maski, okazało się iż do rare wyposażenia mogę doliczyć grzane dysze spryskiwaczy.
Ogarnąłem sobie delikatnie konsolę oraz w swoich zapasach znalazłem ori szczypce do bezpieczników, ot taki smaczek.
Szkoda, że zdążyłem podziurawić nowe tablice ponieważ w czeluściach bagażnika znalazłem dwa czadowe mocowania pod małe tablice. Zdjęcia są słabej jakości ponieważ niestety przelatują przez Facebooka zanim je wrzucę na hosting.
Nie ma to jak Vka
Miałem dzisiaj uszczelnić wydech, niestety ktoś "pożyczył" się moich złączek do wydechu.
Za każdym razem jak tylko jest okazja to Audiczka trafia na małą sesję.
Przyjrzałem się porządnie błotnikom z przodu, niestety są paskudnie pomalowane, widać na nich kilka zacieków. Pójdą do malowania razem z maską oraz zderzakami.
Pogoda sprzyja więc Audiczka się wietrzy, kilka dni temu kolega nie mógł znaleźć swojego piwa które kilkanaście minut wcześniej leżało na tylnej kanapie. Okazało się, że podczas upadku na podłogę zbiła się szyjka i calutki desperados wylądował na moim dywanie...
Denerwowało mnie ciężko działające wspomaganie, powodem tego stanu rzeczy był zbyt wysoki poziom płynu w zbiorniczku, ktoś zalał go prawie pod korek...
Na dniach zabieram się za wydech oraz termostat. Później trzeba będzie zajrzeć do hamulców i powalczyć z zawieszeniem.
Ma ktoś jakiś pomysł, środek czy też sposób na koty? Wiecznie mam złażone calutkie auto, boję się iż któryś trochę za mocno pazurami przejedzie po lakierze.
Jak dla mnie to tylko zderzaki US dać i dopieszczać oryginał. Auto podchodzi pod unikat.
Z kocurami też mam problem i nawet o to dziś na SB pytałem tutaj, gdyż dziś jeden mi porysował błotnik, nie ma tragedii, ale wnerwia bardzo, bo auto dbane i pucowane regularnie. Ponoć zapach cytrusow spod maski je odstrasza, można też kupić spray na takich intruzów.
### Jeżeli będzie coś nie tak ze zdjęciami, to wybaczcie ! mój hosting aktualnie nie chce działać, wypluwa puste linki do zdjęć###
Ostatnio dolega mi przewlekły nadmiar wolnego czasu. Z gotówką jest krucho więc samochód powolutku wstaje z kolan.
Na pierwszy ogień poleciała przymiarka zderzaków USA. Ze spasowaniem tylnego nie będzie problemu, za to przedni sprawi bardzo dużo kłopotów. Nie mam pojęcia co zrobić, żeby tak nie opadał. Samochód na tych zderzakach prezentuje się świetnie, mimo iż przedni nie jest oryginalny. Na tylne lampy nie patrzcie, nadają się jedynie do śmieci. Będę chciał znaleźć oryginalny zestaw na przód (tj odbojnik ze spryskiwaczami oraz dół zderzaka USA)
Wrzucam fotki przed/po aby łatwiej było zobaczyć różnice.
Następnie zająłem się problemem nie działającego mrugnięcia długimi światłami oraz przymusem przytrzymania w pozycji dolnej dla zadziałania przełącznika od wycieraczek. Na pająku od strony świateł była jeszcze plomba, całkiem dobrze świadczy to o samochodzie.
Po wydaniu 29 zł na malutki kawałek plastiku (zębatkę do licznika) licznik nadal nie chce nabijać kilometrów. Nie mam pojęcia gdzie dalej diagnozować problem. Wie ktoś może od czego jest żółta kostka przy liczniku? dokładnie pokazałem ją na zdjęciu.
#Edit
Nabijanie kilometrów już działa! Poprawiłem wszystkie luty, poprawiłem wtyczki w silniczku i magicznie zadziałał.
Dość ostro zagryzałem wargi przy ogarnianiu tylnych świateł. Wtyczki oraz gniazda przeciwmgielnego, prawego światła cofania oraz lewego podświetlenia tablicy praktycznie nie istniały przez rdzę. Te które miałem w swoich zapasach to podmieniłem, a resztę podczyściłem.
Aktualnie walczę z prawym światłem pozycyjnym, świeci dużo słabiej niż to lewe. Nie pomogły nowe żarówki, czyszczenie oraz doginanie styków, wymiana bezpieczników czy też czyszczenie pająka. Żarówka po prostu delikatnie się żarzy, po przekręceniu jej o 180* włókno od stopu rozbłyska potężnym światłem.
W Audiczce przejrzałem, wyczyściłem oraz nasmarowałem dokładnie hamulce. Na chwilę obecną do zrobienia będą tylko lekko pocące się zaciski z tyłu.
Wydech został poskładany na nowych złączach, ponieważ stare się rozpadły z powodu korozji. Niestety wydech środkowy ma dziurę na puszce i trzeba będzie go wymienić.
W tym tygodniu zabrałem się za zmianę świec. Padło na NGK wybrane zgodnie z katalogiem. Najchętniej zamordowałbym osobę odpowiedzialną za umiejscowienie świec w tym miejscu, a jeszcze bardziej pałam nienawiścią do osoby która skonstruowała tak kruche i krótkie fajki w kablach. Z czystym sumieniem mogę to porównać do rozbiórki tylnego zacisku posiadając tylko i wyłącznie krótkie szczypce segera. Na pierwszy ogień okazało się, że połowa fajek jest porozrywanych lub posztukowanych taśmą izolacyjną. Od razu do kompletu wleciały nowe kable zapłonowe z NGK. Samochód po tej operacji stał się nie do poznania. Silnik przestał klepać, zaczął równo pracować, zniknęło szarpanie przy gwałtownym przyśpieszaniu.
Dzisiaj przegoniłem Audiczkę i po powrocie do domu okazało się, że zgubiłem oryginalny klosz Hella z prawego kierunkowskazu. Na chwilę obecną wygrzebałem jakiś klosz Depo i przykleiłem go do obudowy.
Próbowałem też wymienić termostat, jest jednak problem z napinaczem paska osprzętu. Nie ma skurczybyk ani miejsca na imbus nr 10 ani na klucz 17. Brak w nim jakiegokolwiek gniazda do napinania czy też luzowania. Postanowiłem poczekać z tym do wymiany rozrządu, zabiorę się za nią w najbliższym czasie. Nie chce mi się ściągać całego przodu do wymiany termostatu, jak w najbliższym czasie będę go ściągać do rozrządu.
Wie ktoś może jakie powinny być lampy przednie? Wersje USA miały światła postojowe w kierunkowskazach, lampy główne miały po prostu zaślepiony slot na nie, czy też były jakieś inne?
Gruzik wciągnął już prawie tysiąc złotych, a to dopiero 10% prac które musiałem przy nim wykonać. Nie chcę myśleć co będzie dalej
1 tys. zl to nie jakis majątek szczególnie przy starszym aucie. No i masz fajną wersję, a nie tam jakieś pospolite R4.
Jak tak czytam co masz z tym autem to takie typowe rzeczy w zasadzie, nie dziwią mnie. Blacharsko wygląda na ładną, mam też nadzieję, że w miarę śmiga (a po tych pracach pewnie jeszcze lepiej) - jak tak to się cieszyć i dopracowywać na spokojnie.
Na marginesie - ja dziś w swoim ABK dokańczam demontaże, a potem z tatą zrzucamy głowicę i modlę się, by prowadnice były w chociaż znośnym stanie.... Myślę, że jakby miał robić wszystko wraz z super remontem głowicy to 1000 zł będzie sporo za mało.
h/k pisze:1 tys. zl to nie jakis majątek szczególnie przy starszym aucie. No i masz fajną wersję, a nie tam jakieś pospolite R4.
Jak tak czytam co masz z tym autem to takie typowe rzeczy w zasadzie, nie dziwią mnie. Blacharsko wygląda na ładną, mam też nadzieję, że w miarę śmiga (a po tych pracach pewnie jeszcze lepiej) - jak tak to się cieszyć i dopracowywać na spokojnie.
Na marginesie - ja dziś w swoim ABK dokańczam demontaże, a potem z tatą zrzucamy głowicę i modlę się, by prowadnice były w chociaż znośnym stanie.... Myślę, że jakby miał robić wszystko wraz z super remontem głowicy to 1000 zł będzie sporo za mało.
Doskonale wiem, że to naprawdę znikoma kwota. Patrząc jednak na cenę zakupu samochodu, to ponad 1/3 tej ceny. Na samo odchwaszczenie audiczki liczę około 6 tysięcy. Drugie tyle będę potrzebować na doprowadzenie jej do oryginału.
Po prostu chciałem uświadomić, że kupno 80-tki to nie jest takie hop siup jak się niektórym wydaje.
Blacharsko niczego jej nie brakuje, sen z powiek spędza mi myśl o problemie z dobraniem koloru białej perły oraz znalezieniem odpowiedniego lakiernika. Trzeba będzie polakierować błotniki, maskę, klapę bagażnika oraz zderzaki.
Samochodem jeździ się bardzo przyjemnie, moc jest przystępna i wystarczająca. Spalanie przy mojej jeździe to około 13-14 litrów gazu na 100km więc jest to śmieszna wartość przy takiej mocy. Civic 1.4 90km spalał mi 12 litrów LPG.
Co raz bardziej myślę o doprowadzeniu jej do oryginału, zarejestrowaniu na żółte tablice i spakowaniu do garażu jako lokatę. Jako daily cały czas marzę o powrocie do coupe.
U mnie w okolicy kompletna regeneracja głowicy do R4 to koszt od 1000 do 1500zł
Szanuję ludzi za samodzielne prace przy swoich samochodach. Kupić samochód, zlecić odbudowę za furę pieniędzy i jeździć takim pojazdem to chyba mniejsza przyjemność niż odbudowa własnymi rękami.
Mam takie szczęście, że na Facebook'u pewien chłopak prowadzi projekt poliftowej 90-tki B4, ma ją w miarę kompletną i dzieli się ze mną informacjami których czasem nie sposób znaleźć za co jestem bardzo wdzięczny.
Ostatnio strasznie drażnił mnie widok tych sklejonych lamp, kupiłem więc dwa metry foli oracal 8300 i zabrałem się za oklejanie.
Przyciemnione nie rzucają się tak w oczy, a dowód tak czy siak poleci jak mnie złapią. Nie jest idealnie, ale zdecydowanie mniej się wszystko rzuca w oczy.
Denerwowała mnie ta pseudo sportowa kierownica, kupiłem więc ori pod airbag niestety trzeba będzie ją obszyć w niedługim czasie.
Po wymianie kierownicy pojawił się bardzo irytujący problem. Cała kolumna kierownicza dostała luzu +/- 4 cm w każdą stronę. Pukała, stukała, obcierała goniła w każdym możliwym kierunku. Początkowo obstawiałem krzyżak łączący kolumnę z maglem, ten jednak był w świetnej kondycji. Kolejno podejrzenie padło na łożysko kolumny, tutaj już trzeba było wyjąć całą kolumnę z samochodu. Nie było to trudne zadanie, wystarczy odkręcić kilka śrubek i wszystko jest na wierzchu. Łożysko okazało się sprawne, ale podejrzane wydało się miejsce przykręcenia obudowy łożyska.
Na trop usterki naprowadził mnie ten klej. Okazało się, że ten element ma być połączony na stałe. U mnie się to rozkleiło, kolumna wysuwała się z klina i powstawał luz przez który wszystko goniło.
Szybko pozbyłem się kleju z otworów, nagwintowałem je i całość skręciłem śrubami.
Świetną informacją jest ta, że nikt tam przede mną wcześniej nie był! Na każdej śrubie była plomba!
Po naprawie kolumna jest sztywna, problem został rozwiązany.
W najbliższym czasie jestem umówiony z rzeczoznawcą, obejrzy samochód, wystawi opinię i wstępną wycenę.
W razie nieszczęścia chcę mieć podkładkę pod ewentualną batalię z ubezpieczycielem (TFU TFU TFU)
I tak trzymaj. Daj znać jakich chlapaczy szukasz, najlepiej jakieś zdjęcie podrzuć - mam u siebie założony jeden ori z wytłoczonym napisem Audi (pomalowanym na biało ale łatwo zmyć bo jakąś ciulową farbką). Chętnie sprzedam, jak coś to się na PW odezwij.
Pierwszy raz od bardzo długiego czasu potrzebowałem złożyć tylne oparcia. Lewe oparcie było jednak jak zabetonowane. Problem od razu udało mi się powiązać z długo działająca pompką zamka centralnego. Po uruchomieniu chodziła ona około 30 sekund. Zamek centralny jest połączony z zamkami tylnych oparć i je blokuje lub otwiera razem z drzwiami. Diagnoza postawiona : mamy nieszczelność między pompką a tylnymi oparciami. Trochę czasu zajęło mi odnalezienie przewodów idących do oparć. Przewody te są bardzo dobrze zamaskowane w rynience idącej górą bagażnika. Oba łączenia widoczne na zdjęciach były rozpięte. Po włożeniu przewodów na swoje miejsce, problem został rozwiązany. Tylne oparcia się blokują oraz otwierają, a pompka zamka centralnego działa około 2 sekund.
Od czasu ostatniej aktualizacji wreszcie zmieniło się kilka rzeczy w 90-tce.
103945963_703592643760923_7562895657105235147_n.jpg (291.76 KiB) Przejrzano 207 razy
Od lipca bardzo, ale to bardzo powoli trwają pracę nad moimi zderzakami USA. Niestety są w tragicznym stanie i ta reanimacja nie jest prosta.
Było dużo cięcia, spawania, szpachlowania oraz dorabiania, aktualnie czekają na wykończenie i malowanie.
118787546_690478024884947_5125124789326730857_n.jpg (290.59 KiB) Przejrzano 207 razy
118823267_1206357386398582_1571255338303224232_n.jpg (227.44 KiB) Przejrzano 207 razy
118768594_2539170613048817_2995077994247706821_n.jpg (79.09 KiB) Przejrzano 207 razy
Wiązka klapy bagażnika została przelutowana na nowo oraz porządnie zabezpieczona. Poprzednie przewody kruszyły się w rękach ze starości.
118763006_1238429736541091_2588946497585418222_n.jpg (110.1 KiB) Przejrzano 207 razy
Następnie 90 tka dostała nowy zestaw rozrządu INA razem z pompą wody. Cały rozrząd był zmieniany w 2019 roku. Jednak na zimnym silniku popiskiwała pompa wody. Okazało się, że rozrząd był wymieniany bez blokad, przesunięty o pół zęba oraz zbyt mocno napięty. Do kompletu wymieniłem też termostat. Ten który był zamontowany w samochodzie pochodził jeszcze z fabryki (92r) !!! Po czasie wymieniłem również napinacz paska osprzętu. Zrobiłbym to od razu lecz przy wymianie rozrządu przyszedł do mnie identyczny napinacz ale z przesuniętym punktem mocowania przez to nie pasował do silnika.
120344239_256537369002265_7351250990497187454_n.jpg (265.39 KiB) Przejrzano 207 razy
119650536_419266755710079_5975194273771937859_n.jpg (304.51 KiB) Przejrzano 207 razy
119675506_1642558565904872_5151855513208475172_n.jpg (158.77 KiB) Przejrzano 207 razy
Audi dostała też kierownicę z coupety. Jest tysiąc razy wygodniejsza od tej oryginalnej, ktoś ją obszył przez co jest znacznie grubsza od ori.
124029780_787801095399108_2853556053400403868_n.jpg (183.32 KiB) Przejrzano 207 razy
Musiałem zmienić też koła ponieważ ori były cholernie pokrzywione, jechało się tym samochodem jak wozem drabiniastym. Na auto zostały wrzucone również 15" speedline.
W zeszłym tygodniu wymieniłem przednie reflektory na Boschowskie. Moje nie dość, że były to zamienniki to jeszcze miały pourywane wszystkie uszy oraz wypalone odbłyśniki.
Te Boschowskie też będą wymagać napylenia odbłyśników, ale są w znacznie lepszym stanie.
123724264_3542732489103797_7980270418055293501_n.jpg (221.6 KiB) Przejrzano 207 razy
Chwileczkę gościło u mnie Coupe B3 2.3 NG, miało służyć jako daily na zimę tak jak chciałem. Niestety doszedłem do wniosku, że utrzymanie dwóch TAKICH samochodów to niestety jeszcze jest zbyt duży koszt dla mnie. Coupeta poszła w dobre ręce i raczej nie zmarnuje swojego potencjału.
119066641_709043126347697_1948417131280471434_n.jpg (319.22 KiB) Przejrzano 207 razy
Łapcie kilka fotek 90-tki dla osłody
124043130_2852080878452231_5871484273977118785_n.jpg (207.45 KiB) Przejrzano 207 razy
124049646_1465113407020047_7361594562956040611_n.jpg (196.35 KiB) Przejrzano 207 razy
124038219_883077848758519_8283956819625535360_n.jpg (159.79 KiB) Przejrzano 207 razy
123993944_393375078528857_8283668293091058929_n.jpg (126.49 KiB) Przejrzano 207 razy
Na koniec wisienka na torcie ! Moja ukochana postanowiła zrobić mi zajeb**** prezent na dzień chłopaka
120455248_385260072506827_8239254740776839556_n.jpg (161.99 KiB) Przejrzano 207 razy
120396174_664025391161740_3148715235038190017_n.jpg (104.57 KiB) Przejrzano 207 razy