Ku przestrodze
Ku przestrodze
Panowie, wiem że może nie sposobność w tym dziale pisać, ale ku przestrodze...
Rozjebałem torsena w skrzyni - ukręciły się zębatki... pojechałem do Ryniekp do Kraśnika i łyknąłem nową skrzynię za 700zł (z gwarancją rozruchową). Zawiozłem do mechanika, ten założył nowe sprzęgiełko i nową skrzynię, dodatkowo ją uszczelnił bo troszkę się pociła przy przegubach. Odebrałem samochód i okazało się że po rozgrzaniu (ok 10km) zaczynają się przenosić drgania na nadwozie. Wróciłem od mechanika, ten zaczął kombinować i stwierdził że warto wymienić poduszki pod skrzynią, więc wymieniłem jedną, bo drugą miałem wymienianą w zimie. Odbieram samochód... a buda dalej telepie. Mechanik sugeruje bym wymienił poduszę tylnego mostu (500zł), ale trochę mi się to nie widzi. Jadę do drugiego zaufanego mechanika. Ten rozbiera skrzynię, ładuję w nią dodatkową kasę, wymienia łożyska itp. Składa do kupy i przez kilkadziesiąt km jest OK, po czym znowu zaczyna telepac nadwoziem. Zawożę mechanikowi swoją starą skrzynię, ten dobiera częsci i kombinuje na wszystkie sposoby - niby jest dobrze, ale jednak znowu delikatnie (na pewno delikatniej) trzęsie nadwoziem. Pojechałem do Ryńkap, rozmawiam z nim a on twierdzi że skrzynia powinna być dobra, że na oko nie można było sprawdzić że jest uszkodzona więc traktuje że sprzedał mi sprawną. Ot koniec kropka. Jutro bedę go jeszcze cisnął przez tel. żeby mi dał drugą sztukę, ale jak na razie syn twierdzi, że w tej chwili Q nie mają a z 3 źródła się dowiedziałem, że mają - tylko zapewne nie chcą wymienić.
Ogólnie za skrzynię, paliwo na dojazdy, części i robocizną związaną z naprawą uszkodzonej skrzyni wpakowałem już prawie 1500zł, auto od ponad miesiąca czeka w warsztacie i jest unieruchomione, a od ponad 3 miesięcy trwa ta cała sprawa ze skrzynią - warto się więc zastanowić czy warto z nim robić interesy, bo jak na razie to chyba nie wiem czy chce z nim ubić muchę w kiblu...
Na dniach dam znać jak się sprawa rozwiązała, ale chciałem żebyscie wiedzieli na przyszłość z kim nie warto zaczynać grubszych interesów
Rozjebałem torsena w skrzyni - ukręciły się zębatki... pojechałem do Ryniekp do Kraśnika i łyknąłem nową skrzynię za 700zł (z gwarancją rozruchową). Zawiozłem do mechanika, ten założył nowe sprzęgiełko i nową skrzynię, dodatkowo ją uszczelnił bo troszkę się pociła przy przegubach. Odebrałem samochód i okazało się że po rozgrzaniu (ok 10km) zaczynają się przenosić drgania na nadwozie. Wróciłem od mechanika, ten zaczął kombinować i stwierdził że warto wymienić poduszki pod skrzynią, więc wymieniłem jedną, bo drugą miałem wymienianą w zimie. Odbieram samochód... a buda dalej telepie. Mechanik sugeruje bym wymienił poduszę tylnego mostu (500zł), ale trochę mi się to nie widzi. Jadę do drugiego zaufanego mechanika. Ten rozbiera skrzynię, ładuję w nią dodatkową kasę, wymienia łożyska itp. Składa do kupy i przez kilkadziesiąt km jest OK, po czym znowu zaczyna telepac nadwoziem. Zawożę mechanikowi swoją starą skrzynię, ten dobiera częsci i kombinuje na wszystkie sposoby - niby jest dobrze, ale jednak znowu delikatnie (na pewno delikatniej) trzęsie nadwoziem. Pojechałem do Ryńkap, rozmawiam z nim a on twierdzi że skrzynia powinna być dobra, że na oko nie można było sprawdzić że jest uszkodzona więc traktuje że sprzedał mi sprawną. Ot koniec kropka. Jutro bedę go jeszcze cisnął przez tel. żeby mi dał drugą sztukę, ale jak na razie syn twierdzi, że w tej chwili Q nie mają a z 3 źródła się dowiedziałem, że mają - tylko zapewne nie chcą wymienić.
Ogólnie za skrzynię, paliwo na dojazdy, części i robocizną związaną z naprawą uszkodzonej skrzyni wpakowałem już prawie 1500zł, auto od ponad miesiąca czeka w warsztacie i jest unieruchomione, a od ponad 3 miesięcy trwa ta cała sprawa ze skrzynią - warto się więc zastanowić czy warto z nim robić interesy, bo jak na razie to chyba nie wiem czy chce z nim ubić muchę w kiblu...
Na dniach dam znać jak się sprawa rozwiązała, ale chciałem żebyscie wiedzieli na przyszłość z kim nie warto zaczynać grubszych interesów
- luk_OP_Q89
- Forum Audi 80

- Posty: 1288
- Rejestracja: 11 lip 2008, 14:45
- Lokalizacja: OPOLE
cobra, Z jeżdżącego byś przełożył i było by taniej.Nie będę Ci pisał o prawie do reklamacji,bo oddałeś auto komu innemu,zamiast odstawić z reklamacją i domagać się usunięcia usterki lub zwrotu kasy , bo za to zapłaciłeś.Wiem z doświadczenia że jak klient pojedzie do innego warsztatu i ktokolwiek łapy wsadzi bez robienia dokumentacji fotograficznej lub opinii rzeczoznawcy po demontażu to łatwo można gościa wysłać na drzewo.
Wymiana poduszki pod mostem g...da.
Ja bym gnojowi nie odpuścił.
Wrzuć inną skrzynię (kolejne parę stów :roll: ) i jedz do gościa z jego "gwarantowanym gównem" niech sobie zabiera i oddaje kasę(choć część).Co prawda może cię olać bo kto inny w niej grzebał ale spróbować warto.
Skoro dał gwarancje na skrzynie możesz go postraszyć że oddasz ją do opinowania przez zespół rzeczoznawców PZM i z opinią i całą dokumentacją kosztów które poniosłeś pójdziesz do sądu (pozew cywilny) oraz do rzecznika praw konsumenta.
Szczerze powiem że nie warto tak naprawdę się w to pakować,ale jak gość zobaczy że będziesz się szarpał i nie odpuścisz to dla świętego spokoju jakoś zrekompensuje ci swoje nieudolne naprawy.
Wymiana poduszki pod mostem g...da.
Ja bym gnojowi nie odpuścił.
Wrzuć inną skrzynię (kolejne parę stów :roll: ) i jedz do gościa z jego "gwarantowanym gównem" niech sobie zabiera i oddaje kasę(choć część).Co prawda może cię olać bo kto inny w niej grzebał ale spróbować warto.
Skoro dał gwarancje na skrzynie możesz go postraszyć że oddasz ją do opinowania przez zespół rzeczoznawców PZM i z opinią i całą dokumentacją kosztów które poniosłeś pójdziesz do sądu (pozew cywilny) oraz do rzecznika praw konsumenta.
Szczerze powiem że nie warto tak naprawdę się w to pakować,ale jak gość zobaczy że będziesz się szarpał i nie odpuścisz to dla świętego spokoju jakoś zrekompensuje ci swoje nieudolne naprawy.
- IC69
- Przyjaciele

- Posty: 4800
- Rejestracja: 05 sty 2007, 22:48
- Imię: Irek
- Model: Audi 80 B4
- Nadwozie: Avant quattro
- Silnik: 2.8 AAH
- Lokalizacja: Warszawa
Kurcze, nie próbuję tu nikogo bronić, ale powiem Ci cobra, że już kilka razy brałem graty od ryńka i nigdy nie miałem żadnych z nim problemów.cobra pisze:chciałem żebyscie wiedzieli na przyszłość z kim nie warto zaczynać grubszych interesów
Wydaje mi się, że sama skrzynia nie powinna być powodem jakichkolwiek drgań, raczej sposób jej zamontowania. Może mechanikowi coś nie poszło ze sprzęgłem, może któryś przegub zaczyna się sypać? Może tutaj trzeba by upatrywać przyczyny. :roll:cobra pisze:Zawiozłem do mechanika, ten założył nowe sprzęgiełko i nową skrzynię, dodatkowo ją uszczelnił bo troszkę się pociła przy przegubach. Odebrałem samochód i okazało się że po rozgrzaniu (ok 10km) zaczynają się przenosić drgania na nadwozie.
- goldi j51
- Forum Audi 80

- Posty: 3625
- Rejestracja: 01 kwie 2007, 19:01
- Imię: Robert
- Model: Audi A6
- Nadwozie: Sedan
- Lokalizacja: Wrocław
- Kontakt:
Pierwsze słyszę żeby skrzynia aż takie drgania przenosiła na autko rozumiem poduszka pod skrzynią ,poduszki pod silnikiem same sprzęgło ale skrzynia dziwny przypadek w A4 czasem powodem drgań jest plecionka przed katalizatorem czy koło dwu masowe ale sama skrzynia.Może przegub wewnętrzny ale to się objawia strasznym biciem w czasie jazdy dziwne
- luk_OP_Q89
- Forum Audi 80

- Posty: 1288
- Rejestracja: 11 lip 2008, 14:45
- Lokalizacja: OPOLE
- Kokolino
- Forum Audi 80

- Posty: 3371
- Rejestracja: 17 lut 2007, 12:39
- Imię: Radomir
- Model: Audi 80 B4
- Nadwozie: Avant
- Silnik: 2.0 ABK
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Fakt chyba sam se zaraz walnę warna za pisanie nie na temat :oops:
muszę się z tym zgodzić. W naszym kraju to dość częsta praktyka. Mechanicy dość często zwalają winę na wszystko i wszystkich dookoła. Na pocieszenie mogę tylko powiedzieć, a może na posmucenie
że to nie tylko ich praktyka.
Napisz Krzysiek pismo reklamacyjne do mechanika, wręcz mu je i niech Ci potwierdzi jego odbiór na kopii. Na gębę w tym kraju to się nic nie załatwi a na pismo musi Ci dać odpowiedź bądź wyjaśnienie. Będziesz miał podkładkę że próbowałeś to załatwić. A jak nie to jak już ktoś wspomniał do rzecznika ochrony i praw konsumenta.
Niestetyluk_OP_Q89 pisze:problem z unikaniem odpowiedzialności przez gościa który podjął się wykonania naprawy
Napisz Krzysiek pismo reklamacyjne do mechanika, wręcz mu je i niech Ci potwierdzi jego odbiór na kopii. Na gębę w tym kraju to się nic nie załatwi a na pismo musi Ci dać odpowiedź bądź wyjaśnienie. Będziesz miał podkładkę że próbowałeś to załatwić. A jak nie to jak już ktoś wspomniał do rzecznika ochrony i praw konsumenta.
no własnie ten mój dobry mechanik twierdzi, że gryzą się zęby na torsenie w skrzyni (powoli się ścierają) i stąd te wibracje... przed wymianą skrzyni było jak należy, sprzęgło raczej też jest ok bo 2 mechaników tam zaglądało. Znajomy nawet na próbę rozłączył tylny napęd i zablokował te dwie zębatki rozdzielne (przełożył z mojej starej) żeby skrzynia mimo braku podłączenia wałka napędzała przednie koła - i wtedy było wszystko OK,
ryniek do dziś był niedostępny (wywczas) a jutro będe go męczył o drugą skrzynię...
ryniek do dziś był niedostępny (wywczas) a jutro będe go męczył o drugą skrzynię...
- luk_OP_Q89
- Forum Audi 80

- Posty: 1288
- Rejestracja: 11 lip 2008, 14:45
- Lokalizacja: OPOLE
Może mi się zdaje ale przy luzach powinny występować szarpnięcia przy zmianie obciążenia.A w przypadku braku luzu choćby minimalnego bądz złym pokryciu/synchronizacji pracujących powieszchni styku naprężenia i wibracje.cobra pisze:no własnie ten mój dobry mechanik twierdzi, że gryzą się zęby na torsenie w skrzyni (powoli się ścierają) i stąd te wibracje
no właśnie dlaczego się gryzą?cobra pisze:gryzą się zęby na torsenie w skrzyni (powoli się ścierają)
Czy to nie wina tylnego mostu?cobra pisze:Znajomy nawet na próbę rozłączył tylny napęd i zablokował te dwie zębatki rozdzielne (przełożył z mojej starej) żeby skrzynia mimo braku podłączenia wałka napędzała przednie koła - i wtedy było wszystko OK
Może to głupie pytanie...a średnica kół w aucie taka sama?Most nie chodzi zablokowany?
Nic tylko wrzucić drugą skrzynię na próbę i jak by co oddać tą którą wrzucili na podmianę.
-
UFOtm
- Moderator

- Posty: 1240
- Rejestracja: 23 lis 2006, 00:23
- Imię: Michał
- Model: Inny
- Nadwozie: Coupe quattro
- Silnik: 2.8 AAH
- Lokalizacja: Gdynia
- Kontakt:
ps. gdybys chcial cobra to mam skrzynie CVS od 2.8q a6c4 nie wiem czy podejdzie ale mam takowa z wysprzeglnikiem.jakby co to prv.
Wspolczuje i witam w klubie ludzi wysterowanych...
Co do kupowania od RyniekP to ja nie mam żadnych zastrzeżen. Brałem skrzynie biegów AKM do B3 1.8 JN
Wedle zapewnień wszystko było ze skrzynią OK.
Brałem tez kupe innych gratów do innych aut i tez wszystko ok.
Na allegro jest 2 gości którzy zajmują sie tylko 80-tkami, ich nicki to:
Jaros13 oraz Wojtal22 (to są wspólnicy) Trzebnica koło Wrocławia
Juz od nich brałem setki razy (osobicie jak i wysyłkowo na przysłowiową gębę) i ja rownież im czesci sprzedawałem
Uczciwi i rzetelni. Mają mase Audi z Quattro wiec jak Ci z tą skrzynią nie pójdzie u Rynka to zagadaj z Nimi.
Wedle zapewnień wszystko było ze skrzynią OK.
Brałem tez kupe innych gratów do innych aut i tez wszystko ok.
Na allegro jest 2 gości którzy zajmują sie tylko 80-tkami, ich nicki to:
Jaros13 oraz Wojtal22 (to są wspólnicy) Trzebnica koło Wrocławia
Juz od nich brałem setki razy (osobicie jak i wysyłkowo na przysłowiową gębę) i ja rownież im czesci sprzedawałem
Uczciwi i rzetelni. Mają mase Audi z Quattro wiec jak Ci z tą skrzynią nie pójdzie u Rynka to zagadaj z Nimi.
Pan Ryniek odmówił mi zwrotu skrzyni, w zamian dał mi samego torsena do skrzyni... ale miał luz na wałku chyba ze 90stopni :lol: więc do niczego mi się to nie przydało... jemu pewnie też by sie nie przydało bo całość leżała zarośnięta w pokrzywach
Mechanik znalazł u siebie jakieś niedobitki skrzyni z C4, podmienił mi tylko 2 zębatki, złożył do mojej starej i wszystko działa na razie jak ta lala...
a na Ryńka sram i będę odradzał jego hochsztaplerski warsztacik przy każdej sposobności
Mechanik znalazł u siebie jakieś niedobitki skrzyni z C4, podmienił mi tylko 2 zębatki, złożył do mojej starej i wszystko działa na razie jak ta lala...
a na Ryńka sram i będę odradzał jego hochsztaplerski warsztacik przy każdej sposobności







