Najwazniejsze to nie trać nadziei, naprawde warto jezdzic i rozgladac sie.budzik pisze:No niestety sprawa stanęła w miejscu, wszelkie poszlaki okazały się nie trafione. nie wiem co mam teraz robić
Kumplowi kiedys skradziono auto jak mieszkal w Swidnicy, znalazl je po 2 czy 3 tygodniach, auto stało ja jakiejs uliczce jednokierunkowej we Wrocławiu (Swidnica jest jakies 50km od Wrocławia), autko znalezli przypadkiem, wiec warto jezdzic i szukac.. ja mam nadzieje ze i Tobie uda sie go odzyskac. Najczesciej to jakies gnoki kradna nasze 80 zeby sie tylko przejechac..
Powodzenia!










