jestem świeżym nabywcą 80tki, bo dopiero w moich rękach od pół roku. Od zawsze chciałem to sobie kupiłem, tak jak tata przykazał, pojechałem do Niemiec, bo Niemiec to dba o auto, a Polok to wcole.
Dobra, do sedna.
- Oleju 1l/1000km trzeba dolać.
- Dymi z rury. No dobra, jak kupiłem to nie dymiła. Przyszła pora deszczowa, zima itp. i zaczęła dymić. Wszyscy mówią: gaz, mokro - normalne, że dymi. Na początku dymiła tylko do rozgrzania silnika (przestawało przy 60*) teraz nie odpuszcza.
- Ostatnio zaobserwowałem dymienie spod filtra powietrza (nie wiem skąd dochodzi, bo nie miałem sposobności, żeby dokładnie zajrzeć).
Po ostatnich mrozach odpaliłem auto i spod maski wydostała się chmura dymu. I od tej pory zawsze przy około 50 stopniach na silniku zaczyna wydzielać się dym, pojawiło się syczenie (jakby gdzieś uciekało powietrze, albo było zasysane), które też dochodzi z okolic filtra powietrza. Czy doświadczyliście czegoś takiego i macie pomysł co to jeszcze może być a mechanik pominął?
Oddałem do mechanika - nie znalazł żadnego wycieku, żadnej nieprawidłowości. Kazał wymienić korek od zbiorniczka wyrównawczego, co może pomóc, a jeżeli nie to wskazał na uszczelkę pod głowicą. Jutro będę załatwiał korek, ale jeśli nie zadziała, to będę myślał dalej.
Autem jeździ mi się bardzo dobrze, pomimo tego, że co jakiś czas coś tam nie dziala, albo wydaje różne dziwne dźwięki, szczególnie, kiedy jest zimny

Z góry dzięki za odpowiedzi
