geriatria - (Historia)
- Pieterb
- Forum Audi 80

- Posty: 11747
- Rejestracja: 02 sty 2009, 17:59
- Imię: Piotr
- Model: Audi 80 B4
- Nadwozie: Sedan
- Silnik: 2.0 ABK+lpg
- Lokalizacja: Zamość
w pracy mamy posuchę, i nie dlatego że mi się nie chcehudy pisze:Zależy z jakiego powodu aż tyle leżysz trąbą do góry
Przy aucie coś tam może by porobił ale w to zimno mi się nie chce, zważywszy że brak garażu, poczekam na cieplejsze dni bo nacisku też nie ma.
A i wolne dali mi tak nie spodziewanie i w graty się nie zaopatrzyłem.
- hudy
- Forum Audi 80

- Posty: 4865
- Rejestracja: 28 lis 2006, 00:13
- Imię: Robert
- Model: Audi 80 B4
- Nadwozie: Avant
- Silnik: 2.0 ABT
- Lokalizacja: Alwernia
- Kontakt:
Ja to bym się znudził. Zazwyczaj szukam roboty na siłę. Jak mam więcej niż 2 dni wolnego to żona mi mówi bym znalazł sobie coś do roboty bo ze mną nie wytrzyma :mrgreen: ja natomiast czekam na jakieś dłuższe wolne bo olej czeka do wymiany. Ostatnio znalazłem przepis jak naprawić siłownik w podłokietniku to też by się zdało zrobić. No i elektryka szyb mnie czeka bo pracują strasznie i nie mogę dojść przez co takie są wolne...
- Francis1982
- Forum Audi 80

- Posty: 1728
- Rejestracja: 15 sty 2009, 16:57
- Lokalizacja: Katowice
- Kontakt:
hudy, Przytoczę dość popularne niegdyś powiedzenie:
"W ch..a cięcie też zajęcie" <ok>
P.S. U mnie trochę ostro zaczął się ten rok. Na pusty kalendarz nie narzekam. Same zajęcia w sumie miłe ale nie w tej temperaturze :shock:
Ale jak mówią: "Mężczyzna musi zarabiać" .
Najwyżej w robocie będzie " elQuattro " 8-)
"W ch..a cięcie też zajęcie" <ok>
P.S. U mnie trochę ostro zaczął się ten rok. Na pusty kalendarz nie narzekam. Same zajęcia w sumie miłe ale nie w tej temperaturze :shock:
Ale jak mówią: "Mężczyzna musi zarabiać" .
Najwyżej w robocie będzie " elQuattro " 8-)
- Pieterb
- Forum Audi 80

- Posty: 11747
- Rejestracja: 02 sty 2009, 17:59
- Imię: Piotr
- Model: Audi 80 B4
- Nadwozie: Sedan
- Silnik: 2.0 ABK+lpg
- Lokalizacja: Zamość
no a jak <ok>Francis1982 pisze:"W ch..a cięcie też zajęcie" <ok>
W mojej okolicy dość ciężko o jakiekolwiek zajęcie, dodatkowe czy nie, próbuję coś sobie znaleźć na takie właśnie dni ale nie jest to łatwe. W domu tez mam trochę zajęcia ale niestety nie w ta pogodę także nic na to nie poradzę.
Inna sprawa że odpoczynek też czasem jest potrzebny a po latach pracy po nawet 22 godz. na dobę mam już dość. Człowiek był młodszy i jakoś to łatwiej znosił.
Teraz jak wiecie pracuję ok 100 km od miejsca zamieszkania i z rodziną właściwie widuję się tylko w weekendy bo mieszkam tam na miejscu w wynajętym pokoju także w takie dni mam okazje to nadrobić.
No tak to właśnie wygląda u mnie.
- damian_xyz
- Moderator

- Posty: 656
- Rejestracja: 10 wrz 2007, 15:34
- Imię: Damian
- Model: Inny
- Nadwozie: Cabrio
- Silnik: 1.3 FY
- Lokalizacja: Siedlce
- Kontakt:
A u mnie Sylwester zaczął się zatrzymaniem akcji serca, pół dnia reanimacji i wszczepieniem rozrusznika serca. Cud że żyję i "głowa ocalała". Dzięki Bogu, rodzicom i lekarzom.
Ostatnio zmieniony 18 sty 2016, 17:55 przez damian_xyz, łącznie zmieniany 1 raz.
- Doc
- Administrator

- Posty: 4749
- Rejestracja: 17 lis 2006, 22:35
- Imię: Andrzej
- Model: Audi 80 B4
- Nadwozie: Avant
- Silnik: 2.0 ABK
- Kontakt:
damian_xyz, ciesze się że udało Ci się. 3maj się mocno.
Podczas świąt, Mikołaj itd... natychmiast poleciałem do szpitala. Byłem 7 dni.
Ostre zapalenie pęcherzyka żółciowego (kamica). Bolało jak nie wiem. Za ok max 2 tygodnie znowu lecę do szpitala z operacją (to już w PL, skoro jestem). Ehhh... Żeby było jeszcze lepiej... byłem w Niemczech odnośnie świąt z kuzynem, Eweliną itd. Ani porozmawiać z doktorem, ani odpowiedzieć gdzie boli jak boli itd... nic. Kurna mogłem jedynie powiedzieć": "Ich liebe dich", "danke". Nic innego nie umiałem z tym szpitalem / tłumaczem / gadaniem... tylko "Ich spreche Polnisch".
Oj tak Irku. Jak nie urok, to przemarsz wojska. Co prawda "mały", ale...IC69 pisze:(...) a ja myślałem, że to mnie się feralnie rok zaczął.
Podczas świąt, Mikołaj itd... natychmiast poleciałem do szpitala. Byłem 7 dni.
Ostre zapalenie pęcherzyka żółciowego (kamica). Bolało jak nie wiem. Za ok max 2 tygodnie znowu lecę do szpitala z operacją (to już w PL, skoro jestem). Ehhh... Żeby było jeszcze lepiej... byłem w Niemczech odnośnie świąt z kuzynem, Eweliną itd. Ani porozmawiać z doktorem, ani odpowiedzieć gdzie boli jak boli itd... nic. Kurna mogłem jedynie powiedzieć": "Ich liebe dich", "danke". Nic innego nie umiałem z tym szpitalem / tłumaczem / gadaniem... tylko "Ich spreche Polnisch".







