Miałem z nim zawsze problemy z opadającymi obrotami, a także z tym że zdarzało mu się nie odpalać w wilgoci. Ponad rok temu wymieniłem mu świece, kable WN, kopułkę, palec samochód odpalał za każdym razem.
Co do obrotów - wyrównały się po odpięciu tego kabelka od niebieskiego czujnika wody - jeździłem tak i miałem spokój, do czasu.
Od jakiegoś czasu zdarzało się że gdy silnik się rozgrzał to po odpaleniu zaczynał nierówno pracować - rzucało nim, zdarzało się to raz na jakiś czas i po prostu jakoś wtedy dojeżdżałem do miejsca docelowego, potem silnik się schłodził i znów było ok.
I tak było ostatnim razem, wczoraj natomiast nie odpalił mi wcale na zimnym - wcześniej na zimnym nie miałem z tym problemów nawet jak było -20. Od wczoraj w powietrzu jest bardzo duża wilgoć, pod maską miejscami widać na kablach opary wody.
Sprawdzałem kable - jak mówię one są nowe, kopułka i palec także.
Podejrzewam cewkę, czy objawy jakie tu opisałem mogą wskazywać że to właśnie z nią jest coś nie tak? Nie wymieniałem jej nigdy, jest firmy Beru.
[B4 2.0 ABK] Nie odpalił (bardzo duża wilgoć)
-
- Audi 80 Klub
- Posty: 803
- Rejestracja: 01 cze 2011, 20:49
- Lokalizacja: Tomaszow Maz.
takun, Czujnik halla masz przy aparacie zaplonowym. Wyjkmij wtyczke i obczaj co tam sie dzieje. I powiem ci ze mi kiedys zdechla pare razy albo po nocy nie chciala palic to poruszalem ta wtyczka od halla i pomagalo. A pompa paliwa to jak zaplon przekrece to ja slysze z tylu gdzies z prawej strony. A gdzie dokladnie ona jest to nie mam pojecia.
-
- Forum Audi 80
- Posty: 4736
- Rejestracja: 30 wrz 2009, 19:10
- Imię: Maciej
- Model: Audi 80 B4
- Nadwozie: Sedan
- Silnik: 2.3 NG
- Lokalizacja: Wchsut.
Wcześniej oczywiście zapomniałem dać link do poradnika: https://audi80.pl/topics77/faq-co-zr ... t98745.htm
Pompa paliwa albo przy tylnym prawym nadkolu albo w bagażniku po prawej stronie.
Pompa paliwa albo przy tylnym prawym nadkolu albo w bagażniku po prawej stronie.
Sprawdziłem dziś rano tą pompkę - działa.
Obok aparatu zapłonowego czyli jak się domyślam to na czymś jest kopułka, obok są wtyczki , nie wiem niestety która jest od czujnika halla ale wszystkie są zalane, po prostu stoi na nich woda, tak jakby zamoczyć je w szklance.
EDIT: Poruszałem je trochę jak wcześniej kolega zasugerował, ale nie robiłem prób odpalenia bo sąsiedzi akurat się kręcili i nie chciałem robić przypału, że znów się coś zepsuło <czapa>
EDIT: Poszedłem za kilka godzin i ten duży wiatr jaki teraz jest osuszył go, wziąłem jeszcze gąbkę i zdjąłem tą wtyczkę z boku aparatu zapłonowego która jest z nim połączona obok kopułki ( to jest ten czujnik halla?) i zebrałem wilgoć.
Samochód kręcił i tak łapał, aż w końcu odpalił.
Myślę że mam znów problem z zapłonem, tzn gdzieś nie dochodzi prąd,
może faktycznie w tej wtyczce od Halla zbiera się wilgoć, a może to też cewka.
Obok aparatu zapłonowego czyli jak się domyślam to na czymś jest kopułka, obok są wtyczki , nie wiem niestety która jest od czujnika halla ale wszystkie są zalane, po prostu stoi na nich woda, tak jakby zamoczyć je w szklance.
EDIT: Poruszałem je trochę jak wcześniej kolega zasugerował, ale nie robiłem prób odpalenia bo sąsiedzi akurat się kręcili i nie chciałem robić przypału, że znów się coś zepsuło <czapa>
EDIT: Poszedłem za kilka godzin i ten duży wiatr jaki teraz jest osuszył go, wziąłem jeszcze gąbkę i zdjąłem tą wtyczkę z boku aparatu zapłonowego która jest z nim połączona obok kopułki ( to jest ten czujnik halla?) i zebrałem wilgoć.
Samochód kręcił i tak łapał, aż w końcu odpalił.
Myślę że mam znów problem z zapłonem, tzn gdzieś nie dochodzi prąd,
może faktycznie w tej wtyczce od Halla zbiera się wilgoć, a może to też cewka.