klekocix pisze:Skuciok pisze:To napisz o co poszło.
Sprawa jest ja czyli forumowy "klekocix" kontra forumowicz Kostrz.
Mój samochód był i jest w 100% mechanicznie sprawny, pojawiał się jeden błąd związany z temperaturą powietrza w dolocie, jednak został szybko usunięty.
Jakiś czas temu zakupiłem u niego komputer z chipem do TDI o numerze końcowym 0 21 D.
Tuż po założeniu auto zaczęło mieć podwyższone obroty, dusiło się powyżej 2800 obr, szarpało itp. Ogólnie jedna wielka lipa. Napisałem do Kostrza, że jest taki a taki problem. On przyjął to do wiadomości, wyglądało, że przejął się tą sprawą bo dzwonił do mnie kilka razy i rozmawialiśmy co może być nie tak. Wreszcie pojechałem z tym komputerem do sprawdzenia do starego znajomego oraz świetnego i poważanego fachowca od TDI na forum VW - Adamm'a. On zrobił logi i okazało się, że komputer widzi jakieś bzdury z czujników temperatury paliwa, wody itp i ogólnie wychodzi że temperatura ze wszystkich tych czujników wynosi ok. -40 czy -50 stopni.
Kostrz przyjął to do wiadomości i wysłałem mu komputer. Po tym jak dotarł na miejsce wywnioskował, że spaliła się jakaś ścieżka w ECU i że niby po otwarciu kompa był smród spalenizny. I że pewnie samochód mój uszkodził komputer.
Po wyjęciu jego kompa włożyłem swój własny od 1Z i nagle wszystkie problemy ustały. Czujniki zaczęły dobrze pokazywać temperaturę, czyli na pewno tamten komp był uszkodzony. Kostrz tłumaczył się pośpiechem, brakiem możliwości przetestowania ECU z chipem itp.
W między czasie dogadaliśmy się z nim, że zmieniam u siebie wtryski na 216 i że by się przydał inny komp. Tak więc zmontował dla mnie komputer z passata B5 pierwotnie o symbolu końcowym 021 AK i przerobił go dla mnie na 021 D (i tak się na VAGu przedstawia). Kostrz twierdzi, że ten komp był testowany przez Uki_XX i niego samego na dystansie ok. 200km i nic się nie działo.
Od razu po założeniu musiałem przejechać trasę ok. 10km. Podczas jazdy zaświeciła mi się kontrolka świec żarowych. Po sprawdzeniu VAGiem wyszło, że jest błąd sygnału z pedału hamulca. Auto nie osłabło, stopy się zapalały, jeździło jak dawniej (a nawet lepiej z powodu innego chipa), ale za każdym razem po przejechaniu 10km zaczynała się migać kontrolka świec żarowych. Zresztą kilka postów na ten temat napisałem już na forum z pytaniami co się może dziać.
Przejechałem na tym kompie ok. 500km i za każdym razem po 10km wywalało błąd. Wystarczyło wyłączyć i włączyć silnik ponownie i znów na + - 10km był spokój.
Wymieniłem ten nieszczęsny czujnik hamulca który daje sygnał do kompa i niestety nie zmieniło się nic. Raz podczas podłączania się VAGiem w czasie gdy migała kontrolka nagle zaczęło mi wyrzucać różne dziwne błędy że a to komputer jest uszkodzony, a to pedał hamulca jest uszkodzony itp i po skasowaniu obecnych pojawiał się inny błąd za każdym razem.
Zakupiłem więc na forum inny, zwykły, seryjny komputer do 1Z (mój sprzedałem wierząc w to, że ten drugi komp Kostrza będzie dobry) i nagle wszystkie problemy ustały. Nie pojawiają się żadne błędy, auto jeździ idealnie.
Jaki z tego wniosek?
Do tego przy awarii drugiego komputera Kostrz obrażony napisał mi na GG żebym odesłał mu ten komp i on mi zwróci pieniądze. Jednak ja wierząc w jego dobre intencje najpierw postanowiłem jeszcze troszkę na nim pojeździć i wymienić czujnik hamulca żeby sprawdzić, czy to on nie jest winien. Ostatnio po wszystkich testach jak odezwałem się do niego żeby odesłać mu ten felerny komputer to on w rozmowie telefonicznej powiedział, że to napewno ja popsułem te ECU, że on na mnie już stracił ileśtam złotych itp. Do tego wysnuł przypuszczenie, że ja specjalnie wyłudzam jego komputery żeby zgrać sobie programy, czyli oskarżył mnie bezpodstawnie o kradzież, a to już poważny zarzut.
Obecnie stwierdził, że co najwyżej mogę wysłać do niego komp na jego koszt a on sprawdzi co uszkodziłem i ew. mogę się do niego pofatygować (200km w jedną stronę) to on sprawdzi mi auto i wytknie co mam zepsute.
Co o tym sądzicie?
Ja w tym momencie jestem stratny 280zł za komp + 2 razy przesyłka i na tym ma się jeszcze nie skończyć jeśli mam wysłać mu komp na sprawdzenie (oczywiście na 100% jestem pewien, że stwierdzi że to moja wina, pomimo tego że 2 komputery nie od niego działają idealnie).
Pozdrawiam
Bartek "klekocix"